USA: Rekordowe uderzenie w Rosję i kraje wspierające
Izba Reprezentantów przyjęła w środę ustawę Lindsey O. Graham Sanctioning Russia and Iran Act of 2026. Część demokratów zagłosowała razem z republikanami, mimo sprzeciwu wobec zapisu dającego Donaldowi Trumpowi szerokie uprawnienia celne wobec państw wspierających wojnę Rosji z Ukrainą. Projekt przewiduje cła nawet do 500 proc. na rosyjski import, uderza w oligarchów, banki i tzw. flotę cieni oraz wraca do sankcji wobec Iranu.
Kilkoro demokratów w Izbie Reprezentantów poparło w środę obszerny pakiet sankcji wobec Rosji, przekazując prezydentowi Donaldowi Trumpowi uprawnienie, przeciwko któremu lewica od dawna protestowała.
Ustawa nosi imię zmarłego w lipcu republikańskiego senatora Lindsey’ego Grahama, jednego z najzagorzalszych zwolenników Ukrainy w Kongresie. Projekt przeszedł mimo oporu kluczowych demokratów, którzy krytykowali przepis dający prezydentowi prawo nakładania ceł na kraje napędzające wojnę Rosji z Ukrainą.
Rep. Richard Neal (D-Mass.) mówił podczas debaty, że demokraci nie chcą dawać temu prezydentowi dodatkowej władzy celnej. Jego zdaniem w ustawie nie ma gwarancji, że Trump nie użyje ceł także przeciw Ukrainie, ani że nałoży je na Rosję z taką determinacją, jak zapowiadają republikanie.
Lider mniejszości Hakeem Jeffries (D-N.Y.) zarzucał, że projekt nie zobowiązuje prezydenta do nałożenia sankcji na Rosję. Jego zdaniem jest w nim tyle luk, że sankcje przewidziane w ustawie mogą nigdy nie wejść w życie.
W Izbie projekt prowadził Rep. Michael McCaul (R-Texas), wieloletni zwolennik Ukrainy. Mówił, że to krytyczny moment historii, który Lindsey Graham nazywał „magicznym momentem”, którego nie wolno zmarnować. Ustawa — przekonywał — uderza w pieniądze finansujące rosyjską machinę wojenną: sankcjonuje urzędników i oligarchów, banki oraz flotę cieni, która pomaga sprzedawać tanią rosyjską energię. Nakłada też kary na kraje finansowo wspierające wojnę. McCaul powoływał się na zespół prezydenta Zełenskiego: sankcje da się obchodzić, ceł — nie.
Ustawa po kilku wersjach nadal koncentruje się na osłabieniu machiny wojennej Putina. Zmiany były potrzebne, by uzyskać akceptację Białego Domu. Ponownie wprowadzono też sankcje wobec irańskiego sektora zbrojeniowego i energetycznego, w nadziei na trwałe porozumienie na Bliskim Wschodzie.
Kluczowe elementy to:
- cła do 500 proc. na rosyjski import,
- cła do 100 proc. na pięć największych nabywców rosyjskiej energii,
- elastyczność prezydenta co do momentu wyłączenia części sankcji.
Uprawnienia celne były trudne do przełknięcia dla demokratów w Izbie, choć w Senacie większość z nich projekt zaakceptowała. Sen. Richard Blumenthal (D-Conn.), współtwórca ustawy, bronił zapisu o cłach: jeśli Trump złamie prawo, powstrzymają go sądy — tak jak przy wcześniejszych sporach o cła. Projekt trafia teraz na biurko prezydenta.
Co najmniej dwoje demokratów od początku zapowiadało poparcie: Rep. Jared Golden (D-Maine) i Rep. Marie Gluesenkamp Perez (D-Wash.). We wtorek pomogli republikanom odblokować procedurę. Ich głosy uratowały pakiet przed upadkiem na sali Izby przy buncie konserwatystów w innej sprawie. Podobny manewr wcześniej w tym miesiącu Jeffries nazwał „złamaniem zaufania”.
Rzecznik Goldena podkreślił, że kongresman konsekwentnie wspiera sojuszników Ameryki na Ukrainie i nie chciał, by ustawa o sankcjach wobec Rosji padła na głosowaniu proceduralnym po tym, jak Senat przyjął ją przytłaczającą większością ponadpartyjną.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Fatalna sytuacja polskich firm przewozowych. Winny wzrost cen paliw
Maria Kurowska: dalej będę prowadzić protest głodowy, ale w innym miejscu
Tyle kosztuje koncert Ich Troje. Wyliczono, ile Wiśniewski może zgarnąć do końca roku