Fatalna sytuacja polskich firm przewozowych. Winny wzrost cen paliw
Jak podaje "Rzeczpospolita", część przewoźników zaczyna dokładać do realizowanych kursów, a możliwości finansowania działalności z własnych środków szybko się kurczą. Niektóre firmy mają zapasy paliwa wystarczające zaledwie na tydzień lub dwa.
Podwyżki dotkliwe dla transportu
Problem nasilił się wraz z kolejną falą podwyżek. 16 września hurtowa cena Orlen Ekodiesel wyniosła 7489 zł za metr sześcienny, co oznacza wzrost o 15,7 proc. w ciągu jednego dnia i o 22,3 proc. od początku 38. tygodnia roku. Na stacjach również pękają kolejne poziomy. Litr oleju napędowego kosztuje już w niektórych miejscach 9,19 zł.
Tak szybkie podwyżki są szczególnie dotkliwe dla transportu, ponieważ paliwo stanowi jeden z podstawowych kosztów działalności. Firmy nie zawsze mogą równie szybko podnieść ceny swoich usług. Część przewoźników korzysta z klauzul paliwowych, dzięki którym stawki za przewóz są dostosowywane do zmian cen paliwa. Nie wszystkie kontrakty zawierają jednak takie mechanizmy. Problemem jest również tempo podwyżek – w części umów waloryzacja następuje dopiero po określonym czasie.
To powoduje, że niektóre firmy muszą pokrywać różnicę z własnych środków.
Źródło: Republika, Rz
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Maria Kurowska wyszła z Akademii Wymiaru Sprawiedliwości. „Głodówkę będę prowadzić dalej”
Rusza nowy cykl Telewizji Republika: „Akademia Wymiaru Sprawiedliwości”
Marcin Horała o ataku na AWS: dokumenty pokazują, że ta operacja miała charakter bezprawny