Dawid K. po czterech miesiącach wreszcie stawił się w prokuraturze
Prokuratura przeprowadziła we wtorek czynności z Dawidem K., lekarzem i byłym radnym Koalicji Obywatelskiej, którego nazwisko pojawiło się w związku z aferą dotyczącą Szpitala Południowego w Warszawie. Według ustaleń Wirtualnej Polski szczegóły sprawy śledczy mają przedstawić w środę.
We wtorek w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie odbyły się czynności z udziałem K. Prokuratura zapowiedziała, że więcej informacji na temat postępowania przekaże podczas środowej konferencji prasowej, która ma rozpocząć się o godz. 14.45.
Dziennikarz Radia ZET Mariusz Gierszewski poinformował natomiast, że lekarz miał usłyszeć zarzuty.
28-letni Dawid K. znalazł się w centrum zainteresowania opinii publicznej po ujawnieniu informacji dotyczących jego umowy ze Szpitalem Południowym. Z przedstawionych dokumentów wynika, że w 2025 roku prowadzona przez niego jednoosobowa działalność medyczna wygenerowała ponad 1,6 mln zł przychodu. Jednocześnie wykazano niemal 4 tys. przepracowanych godzin.
Po wybuchu sprawy K. zrezygnował z mandatu radnego dzielnicy Ursus oraz opuścił szeregi Koalicji Obywatelskiej. Sprawą zajęli się następnie prokuratorzy oraz instytucje kontrolne.
Kontrowersje wzbudziło również tempo działań śledczych. Afera związana ze Szpitalem Południowym została nagłośniona przez Kanał Zero w czerwcu. Od tego czasu upłynęło 112 dni, a K. – jak wynikało z dotychczasowych informacji – nie został przesłuchany.
Prokuratura wyjaśniała, że potrzebuje czasu na zgromadzenie obszernego materiału dowodowego. Śledczy argumentowali również, że nie chcieli dopuścić do sytuacji, w której Dawid K. oraz jego obrońcy zbyt szybko poznaliby zakres informacji i dowodów znajdujących się w dyspozycji prokuratury.
Źródło: Republika, wp.pl, Radio ZET
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X