Marcin Horała o ataku na AWS: dokumenty pokazują, że ta operacja miała charakter bezprawny
Atak na Akademię Wymiaru Sprawiedliwości był jednym z głównych tematów wieczornej rozmowy Danuty Holeckiej z Urszulą Pasławską i Marcinem Horałą. Polityk Rozwoju Plus przekonywał, że dokumenty pozyskane przez Janusza Cieszyńskiego podczas kontroli poselskiej wskazują na bezprawność działań władzy podejmowanych wobec uczelni. Pasławska broniła ministra sprawiedliwości.
Horała: kluczowe dokumenty pozyskał Cieszyński
Wieczornymi gośćmi Danuty Holeckiej w Republice byli Urszula Pasławska z Polskiego Stronnictwa Ludowego oraz Marcin Horała z Rozwoju Plus. Wśród tematów rozmowy przede wszystkim wybijała się sprawa ataku władzy Donalda Tuska na Akademię Wymiaru Sprawiedliwości.
Horała odniósł się do kontroli poselskiej przeprowadzonej przez Janusza Cieszyńskiego w Ministerstwie Sprawiedliwości. Zdaniem polityka dokumenty pozyskane w jej trakcie podważają legalność działań podejmowanych wobec Akademii:
– W tej sprawie kluczowe dokumenty pozyskał poseł Janusz Cieszyński podczas kontroli w Ministerstwie Sprawiedliwości, które pokazują, że ta cała operacja miała charakter bezprawny. I za to właśnie obecnie ten nasz poseł jest ścigany przez pana Żurka, który mu grozi zarzutami prokuratorskimi za to, że pozyskał dokumenty w ramach wykonywania obowiązków posła na podstawie ustawy o wykonywaniu mandatu posła – mówił Horała.
Horała odniósł się też do zarzutów Waldemara Żurka wobec Cieszyńskiego, że wyniósł bezprawnie dokumenty z MS:
– Przecież on dostał te dokumenty. Oczywiście, że to nie dokumenty, tylko kopie dokumentów. One nie mają charakteru tajnego. Zasadniczo każdy obywatel w trybie dostępu do informacji publicznej miałby prawo dostępu do nich. A prezentując je publicznie, dokonał jeszcze na wszelki wypadek anonimizacji danych osobowych. Natomiast pana Żurka ubodło, bo to jest dowód na to, że działa w tej sprawie po prostu nielegalnie – stwierdził.
Zdaniem Horały odpowiedzią na agresywne działania rządu powinno być przede wszystkim spokojne przedstawianie argumentów prawnych:
– Myślę, że tak powinniśmy tutaj działać: w sposób fachowy, merytoryczny punktować działania tej władzy i wykazywać, że one są bezprawne. Bo na koniec dnia oczywiście żyjemy w demokracji i tak naprawdę opinia publiczna rozstrzygnie, czy rząd uzna, że dalsze posuwanie się na tej drodze mu sprzyja – powiedział.
W jego ocenie w krytyce rządów Tuska opozycja nie powinna się skupiać tylko na tej sprawie:
– Może uważać, że jest to dobre, bo to wzmaga tę tak zwaną polaryzację. Następuje zahamowanie przepływu elektoratu. Każdy zamyka się w swojej twierdzy i nie dyskutuje na przykład o kosztach życia, o cenie benzyny i tak dalej. Są tylko duże emocje. Ale takie właśnie merytoryczne wypunktowanie może spowodować, że jednak ta rachuba spali na panewce – mówił Horała.
Urszula Pasławska z kolei była zdumiona skalą zainteresowania opinii publicznej tą sprawą:
– Ja w ogóle jestem zaskoczona wielkością rozgłosu tej sprawy, bo myślę, że gdyby nie ten temat, to większość widzów nawet nie wiedziałaby, że taka Akademia jest – mówiła.
Posłanka PSL podkreślała również, że zmiany personalne na stanowiskach publicznych są naturalną częścią życia publicznego. Jednocześnie przedstawiła dwie możliwe – jej zdaniem – przyczyny skali sporu:
– Ludzie przychodzą i odchodzą. Na funkcji się bywa, człowiekiem się jest. Dymisje są sprawą naturalną i robienie takiego ajwaj tylko dlatego, że się jest zdymisjonowanym i traci się pracę, to może świadczyć albo o tym, że rzeczywiście coś jest tam grubego, czego posłowie PiS nie chcą, żeby wyszło, albo jest to dzisiaj jakaś też próba mobilizacji elektoratów – stwierdziła Pasławska.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X