Prywatny numer Meghan Markle trafił do sieci. Wszystko przez grupę rodziców
Meghan Markle miała znaleźć się w centrum nieprzyjemnego incydentu po tym, jak do internetu przedostały się screeny z rodzicielskiej grupy na WhatsAppie. Problem w tym, że na zrzutach miał być widoczny jej prywatny numer telefonu
Początkowo nic nie zapowiadało kłopotów. Meghan Markle miała dołączyć do grupy rodziców związanej ze szkołą Archiego, gdzie została przywitana przez pozostałych uczestników. Na screenach krążących później w sieci pojawiła się także wiadomość przypisywana księżnej Sussex.
„Cześć, mamusie! Dziękuję za ciepłe powitanie. Bardzo się cieszę, że jestem częścią tej społeczności” – miała napisać.
Sytuacja zrobiła się poważniejsza, gdy zrzuty prywatnej rozmowy zostały upublicznione, a razem z nimi miał pojawić się numer telefonu Meghan. Według Page Six żona księcia Harry’ego po otrzymaniu informacji o wycieku miała uruchomić procedury związane z bezpieczeństwem.
Do incydentu doszło w czasie, gdy wiele mówi się również o edukacji Archiego i Lilibet. Dzieci Sussexów miały spędzić w nowej placówce zaledwie dwa dni, po czym rodzice zdecydowali o ich wypisaniu.
Według medialnych doniesień powodem miały być kwestie bezpieczeństwa związane nie z samą szkołą, lecz z dużym ruchem wokół niej i trasą dojazdu w godzinach szczytu.
Sam wyciek numeru dodatkowo zwrócił uwagę na kwestie prywatności rodziny, która od dawna pozostaje pod stałą obserwacją mediów.
Źródło: Republika, People
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
„To są kolejne przestępstwa”. Matecki zawiadamia prokuraturę w sprawie Żurka
Maria Kurowska ogłosiła głodówkę: w intencji uratowania naszej Ojczyzny
Polacy byli o krok od wygranej. Bułgaria triumfuje po tie-breaku