Biała zawodniczka w obronie białej. Jej gest stał się wiralem
Sophie Cunningham ostro skrytykowała sposób traktowania Caitlin Clark w WNBA, twierdząc, że rywalki celowo ją atakują, a liga i sędziowie nie zapewniają jej ochrony.
Sophie Cunningham, jedna z liderek Indiana Fever, nie zostawiła suchej nitki na rywalkach i lidze po kolejnym kontrowersyjnym incydencie z udziałem Caitlin Clark. W swoim podcaście zawodniczka otwarcie stwierdziła, że zawodniczki celowo atakują młodą gwiazdę ligi.
Widzicie filmy, jak ktoś kolanem uderza ją w gardło czy zadaje perfidne ciosy… one definitywnie wzięły ją na ceolwnik, a liga i sędziowie nic z tym nie robią – powiedziała Cunningham.
Do wypowiedzi doszło po incydencie z środy, gdy Alyssa Thomas z Phoenix Mercury uderzyła Clark w gardło podczas walki o piłkę. Sędziowie nie odgwizdali faulu, co wywołało ogromne oburzenie w środowisku koszykarskim. Cunningham przyznała, że w trakcie meczu ona i jej koleżanki z drużyny nie zauważyły zdarzenia na żywo, ale zapewniła, że gdyby widziały, stanęłyby w obronie Clark.
Zawodniczka skomentowała także swój viralowy gest wskazywania palcem w kierunku DeWanna Bonner. Cunningham żartowała, że przewinienie techniczne za jej zachowanie było „najmniejszym wykroczeniem, jakie w życiu widziała”, a Bonner „totalnie traciła nad sobą panowanie”, podczas gdy ona sama „tylko wskazywała palcem i nie powiedziała ani słowa”.
Najmocniej wypowiedziała się jednak na temat promocji ligi. Cunningham skrytykowała WNBA za pominięcie Caitlin Clark na pamiątkowej grafice, na której znalazły się mniej znane zawodniczki – w tym ona sama.
To jest żart. Zostawiacie poza grafikiem pokoleniową zawodniczkę, najlepszą, jaka kiedykolwiek pojawiła się w WNBA – mówiła.
Zdaniem Cunningham liga marnuje ogromny potencjał marketingowy, nie promując w wystarczającym stopniu Clark, Kelsey Mitchell czy Aaliyah Boston.
Jeśli naprawdę chcą zarabiać pieniądze, powinni pokazywać zawodniczki, na które ludzie chcą patrzeć – podkreśliła.
Jej wypowiedzi odbijają się szerokim echem i dolewają oliwy do ognia dyskusji o tym, czy WNBA właściwie chroni i promuje swoją największą gwiazdę.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X