OBŁĘD! Lewica dąży do zmian w Prawie o szkolnictwie wyższym: „Osoba rektorska" zamiast rektora!
Do Sejmu trafił poselski projekt nowelizacji Prawa o szkolnictwie wyższym i nauce, przygotowany na podstawie rekomendacji tzw. "Akademickiej Sieci Bezpieczeństwa i Równości". Projekt forsowany przez Lewicę wprowadza do dokumentów urzędowych uczelni feminatywy, nakłada obowiązkowe szkolenia „antydyskryminacyjne” oraz tworzy instytucję rzecznika akademickiego, zagrażając, co podkreśla Instytut Ordo Iuris, wolności sumienia i autonomii uczelni.
Jak informuje Ordo Iuris, poselski projekt nowelizacji Prawa o szkolnictwie wyższym i nauce, przygotowany na podstawie rekomendacji "Akademickiej Sieci Bezpieczeństwa i Równości" (ASBiR), wprowadza do dokumentów urzędowych uczelni feminatywy i formy „neutralne płciowo”.
Obowiązek uczestnictwa w szkoleniach ideologicznych
Projekt, co jest szczególnie skandaliczne, nakłada na wszystkich pracowników, studentów i doktorantów obowiązek udziału w szkoleniach „antydyskryminacyjnych”, których program określi w rozporządzeniu minister z klubu Lewicy.
Projekt wprowadza również instytucję rzecznika akademickiego, który, zdaniem Instytutu Ordo Iuris, będzie mógł w praktyce wdrażać ideologiczną wizję równości zamiast neutralnie chronić prawa całej wspólnoty akademickiej.
"Projekt grozi naruszeniem wolności sumienia, wolności wyrażania poglądów, prawa do wykształcenia oraz wolności badań naukowych i nauczania, gdyż nie przewiduje żadnej klauzuli wyłączającej dla osób niezgadzających się z ideologicznym przekazem szkoleń", alarmuje Ordo Iuris
Trzeba podkreślić, że nowe obowiązki objęłyby zarówno uczelnie publiczne i niepubliczne, w tym Katolicki Uniwersytet Lubelski i Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Z obowiązku stosowania lewackiej nowomowy zwolnione byłyby (ciekawe na jak długo) tylko pozostałe uczelnie kościelne w tym seminaria duchowne.
Zapachniało głęboką komuną!
"Projekt ustawy przedstawiany jest przez wnioskodawców jako techniczna, porządkująca nowelizacja, mająca wzmocnić bezpieczeństwo i równe traktowanie na uczelniach. W istocie jednak, co wynika wprost z jego uzasadnienia i przywołanych w nim rekomendacji organizacji wspierającej postulaty ruchu LGBT, wprowadza on do ustawy podstawę dla ideologicznie motywowanych zasad językowych i szkoleń, które mogą stanowić poważne zagrożenie dla wolności sumienia, wyrażania poglądów, badań naukowych i nauczania oraz autonomii uczelni, a nadto powszechnego dostępu do wykształcenia.
Warto przy tym pamiętać, że premier Donald Tusk powierzył kierowanie resortami edukacji oraz nauki i szkolnictwa wyższego, a więc instytucjami o kluczowym znaczeniu dla kształcenia i wychowania młodych pokoleń, najbardziej lewicowej frakcji w obecnym rządzie. Frakcja ta doskonale wpisuje się w radykalnie ideologiczny kierunek dominujący w kluczowych instytucjach unijnych", zwraca uwagę Marek Puzio, starszy analityk Instytutu Ordo Iuris.
Źródło: Ordo Iuris, Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X