Rosjanie ostrzelali brytyjski okręt na Morzu Czarnym. Miał naruszyć wody terytorialne w pobliżu Krymu
Brytyjski okręt HMS Defender na Morzu Czarnym został ostrzegawczo ostrzelany, by powstrzymać naruszenie rosyjskiej granicy państwowej — poinformowało w środę ministerstwo obrony Rosji. Brytyjski attache wojskowy w Moskwie został wezwany do ministerstwa obrony Rosji.
Rosyjski bombowiec frontowy Su-24M (w kodzie NATO — Fencer D) o godz. 12:19 czasu rosyjskiego (11:19 czasu polskiego) ostrzegawczo wystrzelił na kursie niszczyciela rakietowego HMS Defender cztery bomby odłamkowo-burzące OFAB-250 - podał rosyjski resort.
HMS Defender został już wcześniej ostrzeżony
Wcześniej, o godz. 12:06 i 12:08 czasu rosyjskiego, w kierunku brytyjskiego okrętu strzały ostrzegawcze oddał rosyjski okręt wojsk ochrony pogranicza.
Według rosyjskiego ministerstwa Flota Czarnomorska i rosyjskie wojska ochrony pogranicza stwierdziły, że Defender wpłynął 3 km w głąb rosyjskich wód terytorialnych w okolicy przylądka Fiolent na Krymie.
Current position HMS Defender (FWIW, given recent spoofing). #CSG21 pic.twitter.com/IbnywS4csE
— Hans de Vreij (@hdevreij) June 23, 2021
HMS Defender skirting the Crimean territorial waters. Given the fact that AIS signals of this British navy vessel were spoofed last weekend, there is no way to ascertain the correctness of these new MarineTraffic data... So: FWIW! (satellite pictures, anyone?) #CSG21 pic.twitter.com/oGpjdXvM38
— Hans de Vreij (@hdevreij) June 23, 2021
Resort podkreślił, że brytyjski okręt został wstępnie uprzedzony o otwarciu ognia w razie naruszenia granicy Rosji, ale „nie zareagował na ostrzeżenie”.
Flota Czarnomorska i rosyjskie wojska ochrony pogranicza „zatrzymały naruszanie rosyjskiej granicy państwowej” i o 12:23 Defender opuścił rosyjskie wody terytorialne – dodał resort.
Najnowsze
W Polsce Tuska króluje "szara strefa". Nadmierne obciążenia wypychają do niej rynek
Ponad 180 interwencji strażaków po burzach w Małopolsce. Z kolei 69 interwencji na Podkarpaciu
Górnik musiał uznać wyższość Monaco. Za tydzień trudny rewanż