Przejdź do treści
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski ma w tej chwili ponad 613 ton złota. Jesteśmy w top 10 państw o największych zasobach złota na świecie. To jest historyczny moment.
Ważne Alarm o wolność słowa w Polsce. Rusza akcja informowania świata o zarzutach represji wobec niezależnych i konserwatywnych dziennikarzy. Szczegóły na portalu tvrepublika.pl
08:31 W Wenezueli trwa przeczesywanie gruzów po trzęsieniach ziemi. Obecny bilans zabitych to 1,7 tys. osób. ONZ ma dostarczyć na miejsce 10 tys. worków na zwłoki
08:20 Minionej doby utonęły cztery osoby, a od początku czerwca już 61 - poinformowała policja
07:40 IMGW wydał ostrzeżenia II stopnia przed burzami dla siedmiu województw. Alert przed burzami dla znacznej części kraju ogłosiło również RCB
07:05 Funkcjonariusze KAS oraz KG Policji w ramach operacji „Kryształ” zabezpieczyły ponad 93 kg narkotyków. Zatrzymano siedem osób
Ważne Ukazała się najnowsza książka "Reset" autorstwa prof. Sławomira Cenckiewicza, Michała Rachonia i Grzegorza Wierzchołowskiego. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
Wydarzenia Klub "Gazety Polskiej" Gorzów Wielkopolski zaprasza na spotkanie z Konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą 30 czerwca, godz. 19:00 Wieczernik, ul. Biskupa Wilhelma Pluty 7, Gorzów Wielkopolski
Wydarzenie Łódzkie Kluby "Gazety Polskiej" oraz Poseł Agnieszka Wojciechowską van Heukelom zapraszają na koncert Leszka Czajkowskiego z komentarzem historycznym Tadeusza Płużańskiego 30 czerwca, godz. 19:00 ul. Piotrkowska 143, Łódź
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" we Wrocławiu zaprasza na spotkanie z prezesem Telewizji Republika, Tomaszem Sakiewiczem - 1 lipca, godz. 18:00, aula Bl. Ks. J. Popiełuszki w budynku Solidarności, Pl. Solidarności 1/3/5, Wrocław
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Kielce-Centrum zaprasza na spotkanie z posłem Krzysztofem Lipcem, 1 lipca, godz. 17:00, Dom Kultury „Sabat”, ul. Jeziorańskiego 73, Kielce
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Elblągu zaprasza na spotkanie z konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą oraz mec. Andrzejem Śliwką, Posłem na Sejm RP. Spotkanie odbędzie się 29 czerwca o godz. 18:00 w Domu Rektora przy Bulwarze Zygmunta Augusta 12 w Elblągu
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Wołomin i Stowarzyszenie „Nowy Wołomin” zapraszają na spotkanie z posłem Markiem Jakubiakiem z Wolnych Republikanów i Adamem Borowskim, działaczem opozycji. 1 lipca, g. 18:00, Sala Bankietowa Cechu Rzemiosł, Moniuszki 11/1, Wołomin
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej Międzyrzecz zaprasza na prelekcje prof. Grzegorza Kucharczyka (PAN) "Stosunki polsko - niemieckie po upadku berlinskiego muru". 4 lipca 2026 r. , godz. 15:00, Muzeum w Międzyrzeczu

Proces opozycjonistów w Mińsku. Kalesnikawa: Jestem gotowa na każdy wyrok

Źródło: Fot. PAP/EPA/STEFFI LOOS / POOL

W Mińsku trwa proces Maryi Kalesnikawej i Maksima Znaka, współpracowników oponentów Łukaszenki, którzy dla całego świata stali się symbolami białoruskiego protestu, a dla władz w Mińsku – ekstremistami. Z relacji bliskich wynika, że oboje nie tracą ducha, a Znak przekazuje na wolność wiersze.

W listach do ojca, z którym nie widziała się od chwili aresztowania, czyli 11 miesięcy temu, Kalesnikawa napisała, że „jest gotowa na każdy wyrok”. Jej i Znakowi grozi kara do 12 lat więzienia.

W środę, w dniu początku procesu, media obiegły zdjęcia Kalesnikawej, uśmiechającej się i tańczącej w sądowej klatce, w której umieszczono ją razem ze Znakiem. Była ubrana w czarną sukienkę, a usta umalowała ulubioną czerwoną szminką. Rękami pokazała symbol serca.

- To nie jest dla mnie radosny dzień, ale mimo to się uśmiecham. Wiem, że na pewno jest jej ciężko, ale zachwyca mnie jej postawa i sprawia, że chcę być podobny do niej – powiedział jej ojciec, Alaksandr w wywiadzie dla rosyjskiej telewizji Dożdż.

- Nie czuję nic oprócz dumy - oświadczył.

Zachodnie media nazwały Kalesnikawą i Znaka twarzami białoruskiego protestu, który wybuchł po ubiegłorocznych wyborach prezydenckich. Kalesnikawa była najpierw szefową sztabu wyborczego Wiktara Babaryki, a po jego aresztowaniu dołączyła do ekipy kandydatki Swiatłany Cichanouskiej.

Razem z nią i Weraniką Capkałą prowadziły wspólnie kampanię wyborczą, tworząc egzotyczne dla białoruskiej polityki „kobiece trio”. Przed wyborami, dopóki władze na to zezwalały, na organizowane przez nie wiece przychodziły i przyjeżdżały tysiące ludzi.

Po wymuszonym przez KGB wyjeździe z kraju Swiatłany Cichanouskiej, Kalesnikawa, Znak i inni współpracownicy oponentów Łukaszenki utworzyli Radę Koordynacyjną, która w ich zamyśle miała być platformą dialogu politycznego i społecznego. Władze uznały ją za organizację ekstremistyczną.

Co władze mają na myśli, gdy mówią o „wezwaniach do działań na szkodę bezpieczeństwa narodowego, zmowie w celu przejęcia władzy i utworzenie organizacji ekstremistycznej”, dokładnie nie wiadomo, ponieważ informacji na temat śledztwa oficjalnie nie udzielano, a proces jest niejawny. Bliskich, nawet rodziców, na salę sądową nie wpuszczono, choć mieli nadzieję, że chociaż w ten sposób będą mogli zobaczyć swoje dzieci.

Ojciec Kalesnikawej przed budynkiem sądu oglądał na telefonie krótkie nagranie opublikowane przez państwowe media. Uśmiechał się do aparatu. Mówił, że Masza nie może w areszcie farbować włosów, dlatego stała się brunetką. Strzyże się sama maszynką, którą udało się przekazać w paczce.

W pisemnym wywiadzie dla telewizji Dożdż Kalesnikawa napisała, że proces utajniono, bo w przeciwnym razie „wszyscy zobaczyliby, że to władze są głównym zagrożeniem dla Białorusinów i Białorusi”.

Jak pisała, proponowano jej wywiad dla telewizji, podobny do tego, jakiego udzielił aresztowany Raman Pratasiewicz - były redaktor opozycyjnego kanału NEXTA krytykował opozycję, a Łukaszenkę pochwalił za siłę charakteru. Odmówiła, podobnie jak na sugestie, by napisała wniosek o ułaskawienie. „Jestem niewinna, dlatego wykluczam to” – powiedziała w wywiadzie.

Kalesnikawa we wrześniu ub. roku została „porwana” przez nieznane osoby w centrum Mińska. Potem służby specjalne próbowały zmusić ją do opuszczenia kraju, wywożąc na granicę z Ukrainą, jednak na granicy kobieta podarła paszport. Według Alaksandra Kalesnikawa zrobiła to, by pozostać na Białorusi, a także po to, by pokazać, że „nie będzie działać według scenariusza służb specjalnych”.

Postępowanie i proces - absurdalne

- Nie mogę zrozumieć, wiedząc nie tylko o wszystkich publicznych działaniach, ale i o każdym zdaniu, każdej myśli, tych, którzy pracowali ze mną ubiegłego lata, jak można wszystko przedstawiać dokładnie na odwrót w dokumencie, który ma zmienić życie człowieka na okres do 12 lat. Szczerze mówiąc, nawet przy tym wszystkim, co się dzieje, nie mieści mi się to w głowie – powiedział Znak w wywiadzie dla Deutsche Welle, przekazanym przez adwokata. Tekst oskarżenia porównał do hollywoodzkiego filmu, w którym na końcu małym drukiem napisano: „oparto o realne wydarzenia”.

- Najsmutniejsze jest to, że w myśl tego oskarżenia za ekstremistów można uznać wszystkich Białorusinów, którzy weszli do Rady Koordynacyjnej, by próbować jakoś pomóc w konstruktywnym rozwiązaniu w kontekście sierpnia 2020 r. – napisał Znak. Jego zdaniem, oskarżając o spisek jego i Kalesnikawą, śledczy de facto oskarżają każdego, kto nie zgadza się z polityką władz.

W listach z aresztu Znak wysyła wiersze, w których komentuje białoruską rzeczywistość – pisze o swojej sytuację, bezprawiu w kraju, utajnionym procesie i o baronie, który jest wprawdzie znużony byciem bohaterem, ale co dzień „wyżej podkręca wąs” i wychodzi z domu, by dokonywać nowych „wyczynów”.

Kalesnikawa z wykształcenia jest muzyczką, gra na flecie. Przed rozpoczęciem współpracy z Wiktarem Babaryką – najpierw przy projektach kulturalnych, a potem w polityce – przez wiele lat pracowała w Niemczech. Znak to utytułowany prawnik, wykładowca, pracował jako ekspert Banku Światowego i konsultant UNDP. Oprócz rosyjskiego i białoruskiego zna także języki angielski i niemiecki.

Oboje zostali uznani za więźniów politycznych.

PAP