Prezydent Cypru: Instrumentalizacja migracji jest nieakceptowalna
– Powinniśmy przyjąć wspólne stanowisko unijne, że instrumentalizacja i traktowanie migracji jako narzędzia politycznego jest nieakceptowalne – powiedział prezydent Cypru Nikos Anastasiadis na konferencji prasowej z prezydentem Andrzejem Dudą w Nikozji.
Anastasiadis zauważył, że wizyta polskiego prezydenta ma związek z 60-leciem nawiązania stosunków dyplomatycznych Polski i Cypru. Akcentował także wspólne kontakty i relacje obu państw już od czasów średniowiecznych.
Przypomniał o działaniach na Cyprze archeologów z Uniwersytetu Warszawskiego i Uniwersytetu Jagiellońskiego; podkreślał także wagę wspólnych relacji dwustronnych oraz w UE między Polską a Cyprem. Poinformował, że dziś podpisano memoranda dotyczące współpracy politycznej, w zakresie cyberbezpieczeństwa oraz nauki, kultury, oświaty.
– Jesteśmy partnerami w UE, ale mamy podobne źródła niepokoju i podobne wyzwania, z którymi nasze państwa muszą się mierzyć. Jednocześnie zdajemy sobie sprawę, że możemy w różny sposób podchodzić do problemów i wyzwań, ale są pewne kwestie, które rozumiemy i szanujemy po dwóch stronach – mówił Anastasiadis.
– Powinniśmy przyjąć wspólne stanowisko unijne, że instrumentalizacja i traktowanie migracji jako narzędzia politycznego jest nieakceptowalne i należy podjąć niezbędne środki, aby oprzeć się takim metodom stosowanym przez państwa trzecie – powiedział prezydent Cypru.
Apelował o odpowiednie ramy prawne w UE, aby wzmocnić solidarność i poczucie sprawiedliwości w państwach członkowskich w zakresie migracji. Dziękował także prezydentowi Dudzie za przekazanie przez Polskę Cyprowi „jednostek mieszkalnych” w czasie kryzysu migracyjnego.
Polecamy Wysokie Napięcie
Wiadomości
Najnowsze
"Ponownie stały się celem aktów barbarzyństwa". IPN reaguje na zbezczeszczenie krzyży na Kopcu Powstania Warszawskiego
Ilu nielegalnych migrantów dotarło do Europy? Zaskakujące wyniki raportu [SONDA]
Izrael uderzył w budynek, w którym wybierano następcę Chameneiego
Ronaldo wyleciał z Arabii Saudyjskiej. Media łączą wyjazd z sytuacją w regionie