Do Emiratów wraca normalność? Przynajmniej na lotniskach
Ruch lotniczy w przestrzeni powietrznej Zjednoczonych Emiratów Arabskich odbywa się według normalnych procedur – podał w sobotę w serwisie X emiracki urząd lotnictwa cywilnego. Władze zniosły środki ostrożności wprowadzone 28 lutego na początku wojny USA i Izraela z Iranem.
Z danych FlightRadar24 wynika, że największy emiracki przewoźnik, Emirates, przywrócił około 75 proc. rozkładu sprzed wojny, natomiast Flydubai obsługuje wciąż nieco poniżej połowy wcześniejszych połączeń.
28 lutego, gdy Stany Zjednoczone i Izrael rozpoczęły wspólną operację wojskową przeciwko Iranowi, zamknięto przestrzeń powietrzną w Zatoce Perskiej w obawie przed odwetowymi uderzeniami Teheranu na państwa regionu z amerykańską infrastrukturą wojskową.
Ataki dronowe potwierdziły obawy o eskalację konfliktu. Trafiony został m.in. terminal na lotnisku w Dubaju, gdzie rannych zostało co najmniej czterech pracowników.
Już kilka dni po rozpoczęciu konfliktu władze ZEA ogłosiły jednak wznowienie lotów w ramach tzw. bezpiecznych korytarzy powietrznych.
Mimo kolejnych uderzeń, w tym w zbiorniki paliwa na dubajskim lotnisku, operacje lotnicze wstrzymywano tylko na kilka godzin. Podobnie linie Etihad Airways mające siedzibę w stolicy kraju, Abu Zabi, próbowały przywracać rozkłady lotów w ograniczonym zakresie.
Źródło: Republika, PAP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X