Kolejne fałszywe zawiadomienie. Tym razem policja u prof. Cenckiewicza
Kolejny fałszywy alarm ws. Republiki, a dokładnie prowokacja wymierzona w osoby związane ze stacją. W piątek policja zjawiła się w domu prof. Sławomira Cenckiewicza. Policjanci, którzy po linie opuścili się z dachu na balkon oświadczyli, że w mieszkaniu profesora znajduje się potrzebujące pomocy dziecko. Więcej informacji wkrótce.
Na miejscu miała pojawić się także straż pożarna, ponieważ w zawiadomieniu padła informacja o lekkim zadymieniu w miejscu interwencji.
Czekamy na komentarz profesora.
***
Kilka dni temu Sławomir Cenckiewicz stał się celem ataku polegającego na składaniu nocnych zamówień pizzy na jego prywatny adres i numer telefonu. Podobne zdarzenia miały miejsce w mieszkaniach dziennikarzy Republiki.
Niezależna.pl ustaliła, że osoba zgłaszająca twierdziła, że w środku znajduje się dziecko zamierzające odebrać sobie życie, a dodatkowo w lokalu ma dochodzić do pożaru i zadymienia. Zawiadomienie zostało przesłane drogą mailową. W chwili interwencji służb profesora nie było w mieszkaniu.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
KO odwraca się od "tonącego" Miszalskiego. Za to Kosiniak-Kamysz apeluje w jego imieniu do Krakowian
Prokuratura ściga współpracowników prezydenta. Bogucki mówi o „zastraszaniu urzędników”
SPRAWDŹ TO!
Miszalski walczy o stołek do ostatniej sekundy. Zobacz, co napisał!