Strach w Teheranie. Izrael dociera do ludzi reżimu
Izrael prowadzi bezprecedensową operację wymierzoną w struktury władzy Iranu. Według ustaleń medialnych, kolejne osoby z otoczenia reżimu są likwidowane w precyzyjnych uderzeniach.
Chaos w strukturach państwa
Sytuacja na Bliskim Wschodzie wchodzi w nową, niezwykle dynamiczną fazę. Jak wynika z ustaleń amerykańskiego dziennika The Wall Street Journal, izraelskie służby konsekwentnie namierzają i eliminują przedstawicieli irańskiego aparatu władzy, uderzając zarówno w najwyższe kierownictwo, jak i struktury bezpieczeństwa.
Jednym z symbolicznych momentów operacji było zabicie wysokiego rangą urzędnika bezpieczeństwa. Jeszcze kilka dni wcześniej pojawiał się publicznie, demonstrując pewność siebie.
— Odważni ludzie. Odważni urzędnicy. Odważni przywódcy. Ta kombinacja nie może zostać pokonana — napisał w mediach społecznościowych przed śmiercią.
Kilka dni później został zlokalizowany i zabity w wyniku precyzyjnego ataku rakietowego. Podobny los spotkał dowódcę milicji Basij, który ukrywał się na obrzeżach Teheranu.
Izrael prowadzi działania o szerokim zasięgu, uderzając w tysiące celów związanych z aparatem bezpieczeństwa. Wśród nich znajdują się struktury Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, milicji Basij oraz policji. Celem operacji jest nie tylko eliminacja konkretnych osób, ale także rozbicie systemu kontroli wewnętrznej. Atakowane są centra dowodzenia, magazyny sprzętu, posterunki oraz miejsca koncentracji sił zbrojnych.
Operacja ma również wymiar psychologiczny. Izraelski wywiad kontaktuje się bezpośrednio z irańskimi dowódcami, próbując ich zastraszyć i zniechęcić do dalszej służby:
— Wiemy o tobie wszystko. Jesteś na naszej czarnej liście i mamy wszystkie informacje na twój temat — miał powiedzieć agent Mossadu w rozmowie z jednym z oficerów.
— Jeśli tego nie zrobisz, twój los będzie taki jak twojego przywódcy — dodał.
Takie działania mają skłaniać część aparatu bezpieczeństwa do wycofywania się lub bierności w przypadku ewentualnych protestów.
W Teheranie narasta chaos. Funkcjonariusze ukrywają się w budynkach cywilnych, przenoszą się do prowizorycznych lokalizacji i unikają stałych punktów stacjonowania. Pojawiają się sygnały o paraliżu części struktur państwowych. Niektóre sprawy policyjne pozostają nierozwiązane, a służby nie są w stanie zapewnić pełnego bezpieczeństwa.
Jednocześnie władze nadal kontrolują sytuację na ulicach, grożąc użyciem siły wobec protestujących.
Eksperci pozostają podzieleni. Z jednej strony presja militarna i chaos wewnętrzny uderzają w fundamenty systemu władzy. Z drugiej strony historia pokazuje, że obalenie reżimu wyłącznie z powietrza jest niezwykle trudne.
— Byłoby to wyraźne zwycięstwo reżimu, z przewidywalnymi i nieprzewidzianymi konsekwencjami — ostrzega analityk Farzin Nadimi.
Konflikt wchodzi w etap, w którym kluczowa może okazać się reakcja samych Irańczyków.
Źródło: Republika, wsj.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X