Niemal dwa tygodnie i nadal nic. Cisza w sprawie fałszywych alarmów
„Od 60 godzin służby podległe MSWiA i ministrowi koordynatorowi nie ustaliły sprawcy fałszywego alarmu, na podstawie którego weszły do rodzinnego mieszkania Prezydenta” – napisał w mediach społecznościowych Błażej Poboży, doradca Karola Nawrockiego.
260 godzin (11 dni!) minęło od wejścia do red. Sakiewicza, a 300 godzin od pierwszych fałszywych alarmów
– przypomniał Błażej Poboży.
Seria fałszywych zgłoszeń przybiera na sile, a najnowsze ustalenia wskazują, że sprawcy mogli działać w sposób znacznie bardziej zaawansowany, niż początkowo sądzono. Jak informuje „Rzeczpospolita”, autor alarmu dotyczącego mieszkania należącego do rodziny prezydenta Karola Nawrockiego mógł mieć dostęp do komunikacji między służbami podczas prowadzonej interwencji. Śledczy badają również, czy do ukrycia tożsamości wykorzystano tzw. onion routing, czyli technikę anonimowego przesyłania danych w sieci.
CZYTAJ WIĘCEJ: „Ktoś śledził działania służb?” Niepokojące ustalenia po akcji w domu rodziny prezydenta RP
Źródło: Republika, x.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Matecki alarmuje. Media głównego nurtu milczą o sprawie immunitetu posła KO
Jest wniosek o areszt po serii fałszywych alarmów w domach dziennikarzy Republiki i polityków opozycji
Niemal dwa tygodnie i nadal nic. Cisza w sprawie fałszywych alarmów