Przemoc i agresja w Ceucie trwa w najlepsze! SZOKUJĄCE nagranie reportera Republiki
Socjalistyczny premier Hiszpanii zapewniał rodaków, że sytuacja w Ceucie jest już opanowana. To jednak kłamstwo - przemoc i agresja - są tam wciąż na porządku dziennym, o czym świadczą nagrania naszego reportera Michała Gwardyńskiego.
Ogromna skala agresji
Na najnowszym nagraniu Michała Gwardyńskiego widzimy, jak duża grupa imigrantów, którzy nielegalnie dostali się z Maroka do Ceuty, nie tylko nadal tam pozostaje - wbrew zapewnieniom socjalistycznych władz w Madrycie, które informowały o wydaleniu zdecydowanej większości z nich - ale też nie respektuje żadnych praw. Na załączonym materiale wideo obserwujemy walkę na kamienie dużej grupy migrantów, a kadry te jeszcze raz przypominają nam o tym, że granic nie przekraczają w większości bezbronne kobiety i dzieci - jak starają się nas przekonywać lewicowo-liberalne media - ale młodzi mężczyźni, którzy uważają że siłą i bezwzględnością osiągną swoje cele.
Wczoraj informowaliśmy, jak do niebezpiecznej sytuacji, którą zarejestrowała kamera Republiki, doszło na plaży Playa del Trampolín.
W hiszpańskiej eksklawie Ceuta w Afryce toczy się kilka postępowań w sprawach karnych oraz ponad 400 postępowań ws. wniosków o ochronę międzynarodową złożonych przez migrantów, którzy pozostali w mieście po 30 i 31 lipca. Z Maroka do Ceuty przedostało się wówczas ok. 70-80 tys. osób. Chociaż władze przekonują, że zdecydowana większość z nich została zawrócona do Maroka, to jak widać wciąż pozostało tam ich wiele, a mieszkańcy Ceuty mają podstawy by bać się o swoje bezpieczeństwo.
Trybunał Najwyższy Sprawiedliwości w Andaluzji poinformował, że sądy w Ceucie wszczęły trzy postępowania w sprawie przemocy seksualnej, których dopuścić się mieli migranci z Maroka przybyli podczas masowego napływu ludzi z tego kraju do Ceuty. Ofiary są migrantkami z Maroka, które również wtedy dostały się do Ceuty. To oficjalne dane - z nieoficjalnych wynika, że skala tego procederu jest o wiele wyższa, a wiele nieletnich dziewcząt nie ma gdzie znaleźć schronienia, gdyż takowe miejsca są przepełnione.
Marokański rząd i monarcha tego kraju nie kryją, że będą dążyć do przyłączenia Ceuty i Melilli do położonego w Maghrebie państwa.
"Ta sprawa wciąż jest na stole. Za każdym razem, gdy spotykamy się z Hiszpanami, poruszamy tę kwestię", stwierdził bez ogródek minister sprawiedliwości Maroka Abdellatif Ouahbi w wywiadzie dla Asharq News.
Źródło: Republika, Euronews, PAP, X,
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Przemoc i agresja w Ceucie trwa w najlepsze! SZOKUJĄCE nagranie reportera Republiki
Tłumy Polaków w Gdyni. Tam świętowali marynarze [RELACJA REPORTERKI REPUBLIKI]
Kiedyś zachwycała się Dubajem, dzisiaj nie chce tam wracać