15 sierpnia ma dojść do kolejnego szturmu imigrantów na Ceutę!
Roszczenia terytorialne Maroka do hiszpańskich enklaw w Afryce Północnej - Ceuty i Mellili - są głównym czynnikiem napędzającym najnowszy kryzys migracyjny w Ceucie. "Maroko nigdy nie zrezygnuje z roszczeń do tych obszarów", podkreśla Jorge Dezcallar, były ambasador Hiszpanii w Rabacie. Hiszpański wywiad ostrzega, że Ceutę - i to już za dwa dni - czeka istny imigracyjny armageddon. Marokańskie media społecznościowe wzywają imigrantów do szturmu na tę enklawę. Ma do niej dojść 15 sierpnia!
Przybycie co najmniej 72 tys. imigrantów do Ceuty pod koniec lipca wywołało polityczny szok w Hiszpanii i całej Europie, przypominając jednocześnie trwający od dziesięcioleci spór terytorialny Madrytu z Marokiem.
Maroko chce wypchnąć Hiszpanię z Afryki
Jorge Dezcallar, który pełnił także funkcję dyrektora hiszpańskiej służby wywiadowczej CNI, powiedział Euractiv, że Rabat nigdy nie porzucił swoich roszczeń wobec Ceuty i Melilli (drugiej afrykańskiej enklawy Madrytu). I to właśnie te nierozwiązane napięcia stanowiły tło dla masowego napływu migrantów, który zalał Ceutę.
Jak dodał hiszpański dyplomata, Maroko "testuje teren" w momencie, gdy "postrzega słaby rząd w Madrycie".
Lewicowy rząd Hiszpanii pod przewodnictwem Pedro Sáncheza zmaga się z narastającymi skandalami korupcyjnymi dotyczącymi wysokich urzędników państwowych i jego najbliższego otoczenia. Jego polityka promigracyjna i zdecydowana wrogość wobec USA dodatkowo osłabia pozycję iberyjskiego królestwa.
"Relacje między Hiszpanią a Marokiem są bardziej oparte na emocjach niż na racjonalności", uważa Dezcallar, który podkreśla, że takie działanie jest szkodliwe dla obu państw, gdyż są one ściśle związane handlem, a przede wszystkim kluczową współpracą w zakresie imigracji, przeciwdziałania terroryzmowi i zagadnień bezpieczeństwa regionalnego.
Marokański rząd i monarcha tego kraju nie kryją, że będą dążyć do przyłączenia Ceuty i Melilli do położonego w Maghrebie państwa.
"Ta sprawa wciąż jest na stole. Za każdym razem, gdy spotykamy się z Hiszpanami, poruszamy tę kwestię", stwierdził bez ogródek minister sprawiedliwości Maroka Abdellatif Ouahbi w wywiadzie dla Asharq News.
Za dwa dni może tu dojść do kolejnej inwazji imigrantów
Zdaniem części polityków z Madrytu ostatni kryzys migracyjny ma wywrzeć presję na Hiszpanię, by podjęła kwestię zmian terytorialnych. Sprawa jest poważna, gdyż, jak zauważa cytowany już wyżej hiszpański dyplomata, Madryt nie ma odpowiednich środków, by zapobiec napływowi nielegalnych imigrantów z Afryki.
Dowodem na to nie jest tylko ostatni kryzys, ale wydarzenia sprzed pięciu lat, gdy Hiszpania zgodziła się na hospitalizację Brahima Ghalego, przywódcy separatystów w Saharze Zachodniej - prowincji należącej do Maroka. W odpowiedzi na ten nieprzyjazny krok, Rabat skierował prawie 10 tys. imigrantów do Ceuty.
Hiszpański wywiad ostrzega, że Ceutę - i to już za dwa dni - czeka istny imigracyjny armageddon. Marokańskie media społecznościowe wzywają imigrantów do szturmu na tę hiszpańską enklawę. Ma do niej dojść 15 sierpnia!
"Jeśli ktoś myśli, że Maroko zrezygnuje ze swoich roszczeń do Ceuty i Melilli, to się myli", podsumowuje Dezcallar.
Źródło: euroactiv.com, Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Sejm z większym prezydium? Trwają rozmowy o nowych stanowiskach wicemarszałków
„Gawkowski nie ma zielonego pojęcia o czym mówi!” – totalna krytyka resortu cyfryzacji
Tusk zaciska pasa przed wyborami. Ministrowie usłyszeli: "Tysiąc razy się zastanowić"
SPRAWDŹ TO!