Prawda o Orieszniku - zerwany dach i spalone drzewa
Rosja po raz trzeci użyła balistycznej rakiety średniego zasięgu Oriesznik przeciwko Ukrainie – tym razem w rejonie Białej Cerkwi pod Kijowem. Moskwa przedstawia ją jako nie do przechwycenia broń hipersoniczną nowej generacji, jednak analitycy wskazują na ograniczone zniszczenia i brak prawdziwej manewrowości na prędkościach hipersonicznych.
Rosja po raz kolejny przetestowała w warunkach bojowych rakietę balistyczną Oriesznik (pol. Orzech). W niedzielę system uderzył w nieujawnioną lokalizację w okolicach Białej Cerkwi, miasta leżącego w aglomeracji kijowskiej – poinformował sztab ukraiński.
To już trzecie użycie tej broni w wojnie z Ukrainą. Wcześniej Oriesznik uderzył w styczniu w ważny magazyn gazu w obwodzie lwowskim oraz po raz pierwszy w 2024 roku w zakład przemysłowy w Dnieprze. We wszystkich przypadkach rakieta nie przenosiła głowicy jądrowej.
Kreml przedstawia Oriesznik jako broń hipersoniczną „najnowszej generacji”, której nie są w stanie przechwycić współczesne systemy obrony przeciwrakietowej. Władimir Putin podkreślał, że rakieta osiąga prędkość Mach 10 (ok. 2,5–3 km/s) i może przenosić nawet kilkadziesiąt głowic jądrowych. Twierdził również, że elementy rażenia osiągają temperaturę bliską powierzchni Słońca, a wszystko w epicentrum „rozpada się na cząstki elementarne”.
Eksperci są znacznie bardziej powściągliwi. Według analityków, w tym Marcina Andrzeja Piotrowskiego z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, Oriesznik zachowuje się jak klasyczna rakieta balistyczna średniego zasięgu. Jej głowice wchodzą w atmosferę z prędkością hipersoniczną, ale nie wykonują manewrów charakterystycznych dla prawdziwych pocisków hipersonicznych, co ułatwia ich potencjalne przechwycenie.
Zasięg rakiety określany jest na 3000–5500 km, co pozwala jej razić cele w całej Europie. Rosja twierdzi, że system wszedł już do służby bojowej, a jego elementy rozmieszczono także na Białorusi.
W praktyce efekty bojowe są jak dotąd ograniczone. Po pierwszym ataku w Dnieprze agencja AFP odnotowała jedynie zerwany dach budynku i spalone drzewa. Ukraińcy również raportowali stosunkowo niewielkie zniszczenia, co sugeruje, że testowano wersję rakiety bez pełnego uzbrojenia bojowego.
Amerykańskie Departament Obrony opisuje Oriesznik jako broń eksperymentalną, bazującą na technologii międzykontynentalnej rakiety RS-26 Rubież. System został opracowany na polecenie Putina z lipca 2023 roku i nie jest prostą modernizacją sowieckich konstrukcji – przynajmniej według rosyjskiej propagandy.
Mimo spektakularnej narracji Kremla, Oriesznik na razie nie zmienił bilansu sił na froncie, a jego rzeczywista skuteczność i nieuchwytność pozostają przedmiotem dyskusji ekspertów.
Źródło: Republika/Digi24
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Skandal z Lenzem uderza rykoszetem w dyrektora szpitala. Jest nowy wątek sprawy
Matecki alarmuje. Media głównego nurtu milczą o sprawie immunitetu posła KO
Jest wniosek o areszt po serii fałszywych alarmów w domach dziennikarzy Republiki i polityków opozycji