Jest wniosek o areszt po serii fałszywych alarmów w domach dziennikarzy Republiki i polityków opozycji
Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga skierowała do sądu dwa wnioski o zastosowanie tymczasowego aresztu w sprawie fałszywych alarmów w domach dziennikarzy Republiki oraz posesji prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Według medialnych ustaleń jedna z decyzji została już podjęta przez sąd.
Atak na opozycję
W związku ze sprawą zatrzymano dwie osoby. Jak ustalili reporter „Superwizjera” Maciej Duda oraz dziennikarz tvn24.pl Robert Zieliński, wnioski o zastosowanie tymczasowego aresztu dotyczą fałszywych alarmów na posesji Jarosława Kaczyńskiego i w siedzibie Telewizji Republika. Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi-Północ zdecydował już o zastosowaniu jednego z aresztów, natomiast drugi wniosek nadal jest analizowany.
Policja jest również blisko wyjaśnienia sprawy fałszywego alarmu w mieszkaniu matki prezydenta Karola Nawrockiego. Jak informuje TVN24, funkcjonariusze najprawdopodobniej ustalili już osoby odpowiedzialne za to zgłoszenie.
W sobotni wieczór służby interweniowały w mieszkaniu należącym do matki prezydenta Karola Nawrockiego w Gdańsku. Funkcjonariusze siłowo weszli do lokalu po otrzymaniu fałszywego zgłoszenia alarmowego. Jeszcze tego samego wieczoru w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji odbyła się pilna narada służb pod przewodnictwem szefa resortu Marcina Kierwińskiego. Z kolei w niedzielny poranek premier Donald Tusk zwołał odprawę z udziałem ministrów oraz przedstawicieli służb.
Prokuratura Okręgowa w Gdańsku wszczęła w poniedziałek śledztwo dotyczące fałszywego zawiadomienia. Rzecznik gdańskiej prokuratury prok. Mariusz Duszyński poinformował, że ze zgromadzonego dotąd materiału wynika, iż w sobotę nieznana dotąd osoba wysłała zgłoszenie za pośrednictwem aplikacji „Alarm 112” z ustalonego numeru telefonu.
18 maja Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji przekazało, że między 10 a 15 maja służby interweniowały 12 razy w związku ze zgłoszeniami dotyczącymi rzekomego podłożenia materiałów wybuchowych lub zagrożenia zdrowia i życia. Jedna z interwencji dotyczyła mieszkania redaktora naczelnego Republiki Tomasza Sakiewicza. Policja pojawiła się tam po zgłoszeniu o domniemanym zagrożeniu życia osoby nieletniej. Ostatecznie alarm okazał się fałszywy, a sprawę zakwalifikowano jako próbę celowego wprowadzenia służb w błąd.
Policja prowadziła również interwencję przy posesji Jarosława Kaczyńskiego w Warszawie. O sprawie poinformował w ubiegły poniedziałek rzecznik PiS Rafał Bochenek. Jak przekazał, zgłoszenie dotyczyło rzekomego podłożenia materiałów wybuchowych w ogrodzie znajdującym się na terenie nieruchomości prezesa Prawa i Sprawiedliwości.
Źródło: Republika, tvn24.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Skandal z Lenzem uderza rykoszetem w dyrektora szpitala. Jest nowy wątek sprawy
Matecki alarmuje. Media głównego nurtu milczą o sprawie immunitetu posła KO
Jest wniosek o areszt po serii fałszywych alarmów w domach dziennikarzy Republiki i polityków opozycji