„Bóg, Honor i Ojczyzna” rozsierdziły Arłukowicza? Tak zaatakował prezydenta
Święto Wojska Polskiego zamiast okazją do wspólnego oddania hołdu żołnierzom stało się dla części polityków koalicji rządzącej kolejną okazją do atakowania prezydenta Karola Nawrockiego. Po jego przemówieniu, w którym mocno wybrzmiały słowa o „Bogu, Honorze i Ojczyźnie”, politycy obozu Donalda Tuska ruszyli z krytyką. Bartosz Arłukowicz mówił o „pseudopatriotycznych uniesieniach”, „pokrzykiwaniach” i „absolutnej dziecinadzie politycznej”.
Nawet za święta zrobili arenę...
W sobotę, w całym kraju odbywały się obchody z okazji Święta Wojska Polskiego. Kulminacyjnym punktem była defilada wojskowa w Warszawie i parada morska w Gdyni. W defiladzie w Warszawie udział wzięło niemal 2 tys. żołnierzy, 300 pojazdów oraz kilkadziesiąt statków powietrznych - zarówno polskich, jak i sojuszniczych.
Prezydent Nawrocki wygłosił również przemówienie, w którym odniósł się przede wszystkim do kwestii bezpieczeństwa naszego kraju.
"Na sztandarach Wojska Polskiego od wieków wypisany jest Bóg, Honor i Ojczyzna, a nie SAFE. Bóg, Honor i Ojczyzna. Potrzebujemy międzynarodowej współpracy, rozwoju polskiego przemysłu zbrojeniowego, potrzebujemy sojuszników, ale tu jest Polska i polski żołnierz i tylko on buduje powagę tego wspaniałego, odważnego państwa, z tak wielkim honorem i pamięcią o zwycięstwie roku 1920"
- powiedział prezydent.
Wystąpienie głowy państwa stało się przedmiotem ataków koalicji rządzącej. Politycy obozu Donalda Tuska prześcigają się wręcz w tym, kto najmocniej, a zarazem - najbardziej prymitywnie "uszczypnie" prezydenta Nawrockiego. Poniżej jeden z takich przykładów, Bartosz Arłukowicz w wypowiedzi dla Onetu:
Ja nie głosowałem na Nawrockiego. To nie jest prezydent moich marzeń. Ja nie chciałem, żeby on był prezydentem, ale nim został i chciałbym móc, chciałbym móc nie wstydzić się za prezydenta, a ja czuję się skrępowany, kiedy obserwuję go w czasie publicznych wystąpień i tych pokrzykiwań, tych takich pseudopatriotycznych uniesień emocjonalnych. Cała ta ekipa prezydencka, obserwowałem ją bardzo uważnie w czasie tych uroczystości. To jest jakaś absolutna dziecinada polityczna. To są ludzie, którzy szukają jakiegoś najtańszego, szybkiego poklasku.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Referendum w Warszawie coraz bliżej? Jest już ponad 40 tys. podpisów przeciw Trzaskowskiemu
Wielki transfer coraz bliżej! Gwiazdor Manchesteru City o krok od Barcelony
Sprawa zabójstwa nastolatek sprzed 26 lat jest już na finiszu!