Pieniądze podatników dla partyjnego kolegi? Skandal wokół umowy w Zielonej Górze
Bezkompromisowy skandal w lubuskim samorządzie. Radosław Sujak, radny Krosna Odrzańskiego i zaufany człowiek Platformy Obywatelskiej, znalazł się w centrum potężnej afery finansowej. Jak ujawnili lokalni działacze, powiązana z nim firma SMARTPRESS wyciągnęła z kasy Zielonej Góry blisko 40 tysięcy złotych za zaledwie trzy miesiące rzekomej pracy. Sprawa ze względu na porażający brak transparentności natychmiast trafia do organów ścigania. O sprawie napisała gazetazielonogorska.pl.
Przekręt na linii zielonogórski magistrat – firma radnego PO wykrył aktywista Partii Razem, Kacper Kubiak. Oficjalne tłumaczenia urzędu miasta pod wodzą prezydenta Marcina Pabierowskiego brzmią jak ponury żart. Za gigantyczną kwotę 40 tysięcy złotych firma Sujaka miała zajmować się... „analizą profili, udostępnianiem postów i moderacją” w mediach społecznościowych. Eksperci i krytycy nie zostawiają na tym suchej nitki – zadania, które powierzono radnemu, potrafiłby wykonać uczeń szkoły podstawowej w zaledwie kilka godzin.
Szokuje również fakt, jak doszło do podpisania tej intratnej umowy. Wykonawca nie musiał stawać do żadnego transparentnego przetargu – urzędnicy wybrali go po prostu na podstawie „złożonej oferty”.
Sam Radosław Sujak wykazuje się porażającą arogancją i odmawia jakichkolwiek wyjaśnień, ignorując pytania o publiczne pieniądze. To zresztą nie pierwszy raz, gdy ten działacz urządza sobie stałe źródło dochodu z publicznych funduszy. Wcześniej miliony złotych płynęły do niego szerokim strumieniem bezpośrednio z Lubuskiego Urzędu Marszałkowskiego. Oburzeni społecznicy zapowiadają, że kolesiostwo i marnotrawstwo w zielonogórskim urzędzie znajdzie swój finał w prokuraturze.
Źródło: Republika, gazetazielonogorska.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X