Birma: siły bezpieczeństwa strzelają do protestujących w Mandalaj. Jest co najmniej kilku rannych [WIDEO]
Birmańskie siły bezpieczeństwa otworzyły ogień do protestujących w mieście Mandalaj w środkowej części kraju – podał lokalny portal Frontier Myanmar. Członek zrzeszenia studentów w Mandalaj powiadomił, że kilka osób zostało rannych.
Nie jest jasne, jakiej amunicji użyły siły bezpieczeństwa do rozpędzania tłumu.
#Myanmar
— Kaung Chan Htike (@KaungChanHtike1) February 15, 2021
Myanmar military and police shoot people
Please HELP!!!! pic.twitter.com/2hMhIcdXVc
Wojskowa junta, która obaliła rząd Birmy, wprowadziła wczoraj w nocy niemal całkowitą blokadę internetu po kolejnym dniu protestów przeciw puczowi.
⚠️ Confirmed: A near-total internet shutdown is in effect in #Myanmar as of 1 a.m. local time; real-time network data show national connectivity at just 14% of ordinary levels following state-ordered information blackout; incident ongoing ????
— NetBlocks (@netblocks) February 14, 2021
????Background: https://t.co/Jgc20OBk27 pic.twitter.com/wWWVzb0c0G
Według relacji w mediach społecznościowych w miastach zostały rozlokowane oddziały wojsk.
Demonstranci podtrzymują żądanie uwolnienia zatrzymanej przywódczyni kraju, laureatki Pokojowej Nagrody Nobla Aung San Suu Kyi. Ale dzisiejsze protesty w Birmie są mniej liczne po zmobilizowaniu przez władze na ulicach wozów opancerzonych i wojska.
Przywódcy junty przedłużyli areszt dla Suu Kyi do środy, 17 lutego. Tego dnia była liderka najpewniej stanie przed sądem – poinformował jej prawnik Khin Maung Zaw.
Video footage of #police officer shooting civilians using slingshot at #Mandalay, #Myanmar.#WhatsHappeningInMyanmar #myanmarmilitarycoup#JuntaViolence pic.twitter.com/NT0tMpOqoN
— Feroza Saleem (@feroza_saleem) February 15, 2021
Polecamy Rozprawa ks. Olszewskiego
Wiadomości
Najnowsze
Polskie rodziny zapłacą ogromne pieniądze za "zielone" szaleństwo UE. Wszystko przez wprowadzenie ETS2
Pracownicy mają dość! Strajki ogarną cały kraj!
Unijny Komitet szokuje: "odmowa aborcji to przemoc, trzeba finansować organizacje proaborcyjne"