Nie żyje "Święta ręka". Tylko Lebron James zdobył więcej punktów
Nie żyje legendarny koszykarz Oscar Schmidt - poinformowała w piątek brazylijska federacja i rodzina sportowca. Miał 68 lat. Jest najlepszych strzelcem w historii igrzysk olimpijskich - wystąpił w pięciu turniejach.
Mający pseudonim „Święta ręka” Schmidt zdobył w karierze 49 737 punktów, wliczając w to mecze reprezentacji i klubowe. Wyprzedził w historycznym zestawieniu Amerykanina Kareema Abdul-Jabbara, a jego rekord świata utrzymał się do 2 kwietnia 2024 r., gdy poprawił go inny słynny Amerykanin LeBron James (nadal aktywny, ma obecnie ponad 53 tysiące pkt).
Schmidt wziął udział w pięciu turniejach olimpijskich: w Moskwie (1980), Los Angeles (1984), Seulu (1988), Barcelonie (1992) i Atlancie 1996). W 1978 roku z reprezentacją Brazylii wywalczył brązowy medal mistrzostw świata.
Jest liderem w klasyfikacji najlepszych snajperów w historii igrzysk - zdobył w sumie 1093 pkt. Mierzący 203 cm koszykarz był królem strzelców w Seulu (średnia 42,3 pkt), Barcelonie i Atlancie. Do dziś należy do niego rekord indywidualnej zdobyczy w meczach turniejów olimpijskich (55 przeciwko Hiszpanii w 1988 roku) i mistrzostw świata (52 w spotkaniu z Australią w 1990)
W 1991 r. został zaliczony do grona 50 najlepszych koszykarzy FIBA.
Urodzony 16 lutego 1958 r. w Natalu, został wybrany w drafcie 1984 przez New Jersey Nets, ale nigdy nie wystąpił w lidze NBA. W 1987 roku zdobył 46 pkt dla reprezentacji Brazylii, która w finale Igrzysk Panamerykańskich odniosła historyczne zwycięstwo 120:115 nad ekipą USA.
Poza rodzinnym krajem występował we włoskich klubach Caserta i Pavia oraz w hiszpańskim Valladolid. Karierę zakończył w maju 2003 roku.
Rodzina Schmidta przekazała w oświadczeniu, że przez 15 lat walczył z guzem mózgu „z odwagą, godnością i odpornością… pozostając jednocześnie wzorem determinacji, hojności i miłości do życia".
„Oscar pozostawia po sobie dziedzictwo, które wykracza poza sport i inspiruje pokolenia sportowców oraz wielbicieli w Brazylii i na całym świecie” - napisano.
Źródło: Republika/PAP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X