UFC: Świetne występy Polaków i komplet zwycięstw na gali w Las Vegas
Klaudia Syguła, Jakub Wikłacz i Michał Oleksiejczuk to polscy fighterzy, którzy w nocy z soboty na niedzielę odnieśli zwycięstwa na gali UFC Fight Night 266 w Las Vegas.
Pełna kontrola Syguły, spektakularne poddanie Wikłacza i twarda batalia Oleksiejczuka
Jako pierwsza z Polaków swoje zadanie wykonała Klaudia Syguła, która w trzyrundowym pojedynku wypunktowała Priscilę Cachoeirę. 27-latka trenująca w Poznaniu od początku konsekwentnie realizowała plan taktyczny, pracowała na nogach, trafiała prostymi i utrzymywała rywalkę na dystans. Brazylijka próbowała narzucić presję i skracać pole walki, jednak to Syguła punktowała czyściej i kontrolowała tempo. W drugiej rundzie Polka musiała przyjąć mocny cios, ale szybko wróciła do swojego rytmu, rozbijając rywalkę jabem i kopnięciami na korpus. W trzeciej odsłonie Cachoeira ruszyła do przodu, świadoma że potrzebuje skończenia przed czasem, jednak była wyraźnie wolniejsza i porozbijana. Końcówka przyniosła jeszcze próbę obalenia ze strony Brazylijki, lecz zabrakło czasu na odwrócenie losów walki. Sędziowie jednogłośnie wskazali zwycięstwo Polki, punktując 30:27, 30:27 i 29:28.
Jeszcze bardziej dramatyczny przebieg miało starcie Jakuba Wikłacza z Muinem Gafurovem. Polak od początku pracował kopnięciami i dobrze radził sobie w klinczu, choć rywal odpowiadał mocnymi seriami sierpowych. W drugiej rundzie Wikłacz posłał przeciwnika na deski potężnym kopnięciem na korpus i przejął kontrolę w parterze, kilkukrotnie próbując duszeń. Decydująca okazała się trzecia odsłona, w której Gafurov przejął inicjatywę i zasypał zmęczonego Polaka ciosami pod siatką. Gdy wydawało się, że walka zakończy się decyzją, Wikłacz zapiął gilotynę i zmusił rywala do odklepania sekundę przed końcowym gongiem. Sędzia po analizie potwierdził poddanie przed upływem czasu.
Kartę zwycięstw uzupełnił Michał Oleksiejczuk, który po twardym, fizycznym pojedynku wypunktował Kanadyjczyka. Od pierwszej rundy narzucił wysokie tempo, trafiał lewą ręką i regularnie atakował korpus. W drugiej odsłonie miał problemy po mocnym podbródkowym i musiał bronić się pod presją, ale zdołał odbudować swoją dominację. W trzeciej rundzie obaj zawodnicy poszli na otwarte wymiany, jednak to Polak częściej trafiał i wywierał presję. Sędziowie byli jednomyślni, przyznając zwycięstwo Oleksiejczukowi w stosunku 29-28 na wszystkich kartach punktowych.
Źródło: Republika, x.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X