Sochan przed historyczną szansą. Knicks mogą sięgnąć po mistrzostwo NBA
New York Knicks są już tylko jedno zwycięstwo od zdobycia pierwszego mistrzostwa NBA od 1973 roku. W nocy z soboty na niedzielę zespół Jeremy'ego Sochana zmierzy się na wyjeździe z San Antonio Spurs w piątym meczu finałowej serii. Jeśli nowojorczycy wygrają, Polak może zostać pierwszym w historii naszym rodakiem z mistrzowskim tytułem NBA.
Po czterech spotkaniach finału NBA bliżej końcowego triumfu są New York Knicks. Drużyna Sochana prowadzi w serii ze Spurs 3-1 i już w najbliższym meczu może przypieczętować zdobycie mistrzowskiego tytułu.
Dotychczasowa rywalizacja dostarczyła kibicom ogromnych emocji. Każdy z czterech meczów pozostawał nierozstrzygnięty jeszcze na minutę przed końcową syreną. Tak wyrównanego początku finałów NBA nie było od 1973 roku. Co ciekawe, właśnie wtedy Knicks po raz ostatni zdobyli mistrzostwo ligi.
Najwięcej mówi się jednak o czwartym spotkaniu. Spurs prowadzili w Madison Square Garden już 29 punktami, ale nie zdołali utrzymać przewagi. Knicks odrobili straty i wygrali 107:106 po decydującej dobitce OG Anunoby'ego na 1,2 sekundy przed końcem meczu.
Czytaj także: Niewiarygodny powrót Knicks! Mistrzostwo jest na wyciągnięcie ręki
Dla zespołu z San Antonio była to jedna z najbardziej bolesnych porażek. Teraz Victor Wembanyama i jego koledzy będą musieli odpowiedzieć przed własną publicznością, jeśli chcą zachować szanse na odwrócenie losów serii.
Polskich kibiców najbardziej interesuje oczywiście Jeremy Sochan. Reprezentant Polski dopiero kilka dni temu zadebiutował w finałach NBA i ma szansę zapisać się w historii krajowej koszykówki. Dotychczas jedynym Polakiem, który wystąpił w wielkim finale NBA, był Marcin Gortat w barwach Orlando Magic w 2009 roku.
Piąte spotkanie finałowej serii zostanie rozegrane w San Antonio w nocy z soboty na niedzielę, o godz. 2:30 czasu polskiego. Jeśli Knicks odniosą czwarte zwycięstwo, zakończą rywalizację i sięgną po pierwszy tytuł mistrzowski od ponad pół wieku.
Źródło: Republika, x.com, PAP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X