Niewiarygodny powrót Knicks! Mistrzostwo jest na wyciągnięcie ręki
Koszykarze New York Knicks pokonali San Antonio Spurs 107:106 w czwartym meczu finału NBA i objęli prowadzenie 3-1 w serii. Zespół z Nowego Jorku odrobił aż 29 punktów straty, notując największy comeback w historii finałów NBA od czasu prowadzenia szczegółowych statystyk. Jeremy Sochan pojawił się na parkiecie na trzy minuty.
Wydawało się, że czwarty mecz finału NBA jest już rozstrzygnięty. Na początku trzeciej kwarty San Antonio Spurs prowadzili w Madison Square Garden 81:52 i pewnie zmierzali po wyrównanie stanu rywalizacji.
Knicks nie zamierzali jednak składać broni. Jeszcze na początku ostatniej odsłony przegrywali różnicą 20 punktów, ale seria skutecznych akcji Jose Alvarado, Jalena Brunsona i Karla-Anthony'ego Townsa pozwoliła gospodarzom wrócić do gry. Na 82 sekundy przed końcem Brunson wyprowadził nowojorczyków na prowadzenie 105:104.
Końcówka dostarczyła ogromnych emocji. Stephon Castle odzyskał prowadzenie dla Spurs po dwóch celnych rzutach wolnych, ale ostatnie słowo należało do OG Anunoby'ego. Skrzydłowy Knicks najpierw zablokował próbę De'Aarona Foxa, a następnie na 1,2 sekundy przed końcową syreną zdobył zwycięskie punkty po dobitce niecelnego rzutu Brunsona.
Żadna drużyna wcześniej nie odrobiła 29-punktowej straty w meczu finałów NBA od momentu rozpoczęcia prowadzenia szczegółowych statystyk w 1997 roku. Dotychczasowy rekord należał do Boston Celtics, którzy w 2008 roku pokonali Los Angeles Lakers mimo 24-punktowego deficytu.
Liderem Knicks był Jalen Brunson, który zdobył 36 punktów oraz zanotował siedem asyst. OG Anunoby dołożył 33 punkty, w tym dwa najważniejsze. Po stronie Spurs wyróżniał się Victor Wembanyama, autor 34 punktów i 13 zbiórek.
Jeremy Sochan spędził na parkiecie trzy minuty. Reprezentant Polski nie zapisał się w statystykach punktowych.
Piąty mecz finału zostanie rozegrany w nocy z soboty na niedzielę czasu polskiego w San Antonio. Jeśli Knicks odniosą kolejne zwycięstwo, sięgną po pierwsze mistrzostwo NBA od 1973 roku.
Źródło: Republika, x.com, PAP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X