Śnił mu się koszmar więc wezwał na pomoc policję – kosztować go to będzie 500 zł

Portal TV Republika 03-10-2023, 11:45
Artykuł
facebook.com

Mężczyzna spod Bartoszyc zaalarmował policję, że w jego mieszkaniu znajdują się zwłoki kobiety. Wskazał, że zmarła to przyjaciółka konkubiny. Gdy policjanci przyjechali na miejsce okazało się, że pijany mężczyzna miał zły sen.

W nocy dyżurny komendy w Bartoszycach odebrał telefon od mężczyzny, który powiedział, że "w domu ma trupa". Ponieważ mężczyzna mówił niewyraźnie dyżurny odsłuchał nagranie rozmowy. Kiedy policjant upewnił się, że padło zdanie o trupie, a na dodatek zgłaszający doprecyzował, że osoba zmarła to przyjaciółka jego konkubiny, wysłał pod wskazany adres patrol.

"Tego typu zgłoszenie nie mogło być zbagatelizowane, policjanci pojechali tam z pilną interwencją" - powiedziała oficer prasowa policji w Bartoszycach Marta Kabelis. Dodała, że wszystko działo się o 3 w nocy.

Kiedy policjanci przyjechali pod wskazany adres drzwi otworzył im kompletnie pijany mężczyzna. "Mówił bełkotliwie, chwiał się na nogach, czuć było od niego alkohol" - powiedziała policjantka. - "Zdaniem interweniujących mężczyzna zachowywał się tak, jakby się dopiero wybudzał".

Policjanci przeszukali całe mieszkanie. Poza zgłaszającym nie było w nim nikogo innego. Nie znaleziono także żadnych zwłok.

Mężczyzna przyznał, że "widocznie mu się to przyśniło". Za bezpodstawną interwencję policji otrzymał 500 zł mandatu.

 

Źródło: PAP

Komentarze
Zobacz także
Nasze programy