Wiśniewski o rozwodzie z Polą: najtrudniejsze rozstanie w moim życiu. Pozew ma 700 stron
Postępowanie rozwodowe Michała i Poli Wiśniewskich trwa, a za małżonkami są już pierwsze rozprawy. Lider Ich Troje po raz pierwszy tak otwarcie opowiedział o kulisach sprawy, relacjach z dziećmi oraz zaskakujących rozmiarach pozwu rozwodowego.
Choć sprawa rozwodowa Michała i Poli Wiśniewskich odbywa się za zamkniętymi drzwiami, muzyk postanowił uchylić rąbka tajemnicy. W rozmowie z Plejadą zdradził, że za byłymi partnerami są już dwie rozprawy, podczas których zapadły pierwsze ustalenia dotyczące kontaktów z ich wspólnymi dziećmi.
Artysta podkreślił, że mimo rozstania nie utracił relacji z pociechami, a sąd jedynie uporządkował kwestie formalne.
"To była sprawa o zabezpieczenie kontaktów z dziećmi. Ja te kontakty z dziećmi miałem, bo ja z Polą rozmawiam. To nie jest tak, że nie rozmawiamy. Rozmawiamy wprawdzie przez prawników, ale rozmawiamy. (...) To że ja nie wrzucam tego na social, to nie znaczy, że ja nie mam z nimi kontaktu. Teraz te kontakty zostały rozszerzone."
Michał Wiśniewski przyznał, że obecne rozstanie jest dla niego wyjątkowo bolesnym doświadczeniem. Jak sam mówi, spośród wszystkich jego związków właśnie zakończenie małżeństwa z Polą przeżywa najmocniej.
"To jest na pewno najtrudniejsze rozstanie w moim życiu. Mam nadzieję, że da się to poukładać. A jeżeli nie, no to tak jak w życiu, trzeba brać byka za rogi i przetrwać."
Jednym z najbardziej zaskakujących elementów całej sprawy okazał się sam pozew rozwodowy. Według słów wokalisty dokument przygotowany przez Polę Wiśniewską ma aż 700 stron, a jego objętość robi ogromne wrażenie.
"Nigdy żadna z moich byłych żon nie wchodziła z pozwem 700 stron na salę, więc generalnie na razie muszę się z tym oswoić. Mam nadzieję, że rozsądek wygra. A reszty nie mogę opowiadać, nie chcę opowiadać i jak widzisz nie wypowiadam się w tym temacie."
Treść dokumentów pozostaje tajemnicą. Dostęp do nich mają wyłącznie strony postępowania, ich pełnomocnicy oraz sąd.
Mimo trudnego okresu lider Ich Troje nie jest sam. Jak wyznał, może liczyć na wsparcie osób, z którymi kiedyś był związany. Wśród nich wymienił Martę Wiśniewską, Annę Świątczak oraz Dominikę Tajner.
"Marta na pewno jest wsparciem. Ja mam bardzo trudny okres w swoim życiu. Myślę, że dostaję wsparcie od osób mi bliskich. Czy Ania, czy Marta, czy Dominika to są moi bliscy. Moje dzieci to są moi bliscy."
Po doświadczeniach związanych z kolejnym rozwodem Michał Wiśniewski nie planuje ponownego małżeństwa. Przyznał, że dziś inaczej patrzy na składane sobie kiedyś obietnice i uważa, że najważniejsze jest szczęście obu stron.
"Myślę, że małżeństwo mi przeszło na jakiś czas. (…) Jak obiecujesz sobie być ze sobą na dobre i na złe, w bogactwie i w biedzie, w chorobie i w zdrowiu, to ta obietnica jest zawsze aktualna. Jeżeli miłość z jakiegoś powodu zanika, to priorytetem staje się dla każdego człowieka bycie szczęśliwym. To jest cel nadrzędny, bo to, co emanuje z ciebie, przekazujesz dalej swoim bliskim. Nikt nie chce oglądać nieszczęśliwego człowieka."
Źródło: Instagram.com/@polsatofficial
Źródło: Republika, Plejada
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X