Przejdź do treści
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski posiada w tej chwili ponad 632 tony złota. Jesteśmy w top 10 państw o największych zasobach złota na świecie. To historyczny moment
16:34 Gdańsk: Bezzałogowy pojazd nawodny „Urwis”, budowany przez studentów Politechniki Gdańskiej do wsparcia służb ratowniczych, przeszedł pierwsze udane testy na otwartym akwenie
16:03 UE: Od 2029 r. opłaty za emisję CO2 będą obowiązywać dla każdego lotu do 5 tys. km od geograficznego środka Europy. Oznacza to, że systemem ETS objęte zostaną loty do Stambułu, Dubaju czy Dohy. Nadal zwolnione z opłat będą loty do USA, Chin czy Japonii
15:42 Litwa: Na poligonie w Rudnikach, przy granicy z Białorusią, rozpoczęto drugi etap budowy miasteczka wojskowego dla niemieckiej brygady. Pierwsi żołnierze Bundeswehry wprowadzą się tu już jesienią tego roku
15:12 Dania: Co najmniej trzy osoby zostały ranne w wyniku strzelaniny, do której doszło w Aalborgu na północy Danii. Policja nie udziela na razie żadnych informacji, stan poszkodowanych jest poważny
14:56 Gdańsk: W zoo przyszły na świat zagrożone wyginięciem lemury wari czarno-białe
14:48 Niemcy: Aresztowano obywatela Mołdawii podejrzanego o szpiegostwo w zakładzie zbrojeniowym
14:03 Portoryko: Władze wprowadziły stan nadzwyczajny z powodu długotrwałej suszy
13:33 Niemcy: Jedna osoba nie żyje, poważne szkody po gwałtownych burzach w Badenii-Wirtembergii
Ważne Ukazała się najnowsza książka "Reset" autorstwa prof. Sławomira Cenckiewicza, Michała Rachonia i Grzegorza Wierzchołowskiego. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami - TVREPUBLIKA.PL
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Busko-Zdrój zaprasza na wystawę pt. "Niedokończone Msze Wołyńskie" , w sanktuarium św. brata Alberta w Busku-Zdroju od 12 lipca do końca miesiąca
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Sulęcin zaprasza na koncert Pawła Piekarczyka 17 lipca, godz. 18:00 Muzeum w Ratuszu, Plac Jana Pawła II 1 Świebodzin
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Susz zaprasza na spotkanie z Adamem Borowskim, kandydatem PiS na Rzecznika Praw Obywatelskich - 18 lipca, godz. 16:00 salka katechetyczna przy parafii pw. św. Rozalii, ul. Słowiańska 1, Susz
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Skarżysko-Kamienna zaprasza na Uroczystości Upamiętniające Żołnierzy Armii Krajowej z Dzielnicy Posadaj 19 lipca, godz. 10:30 Msza Św. Kościół Franciszkanów, Skarżysko-Kamienna
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Miechów zaprasza na spotkanie z Mateuszem Morawieckim, byłym Premierem, Wiceprezesem PiS. 21 lipca, godz. 18:00 Ulina Wielka 31, 32-075 Ulina Wielka (Gmina Gołcza)
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Olsztyn zaprasza na spotkanie z posłem Januszem Cieszyńskim - 22 lipca, godz. 18:30, Centrum św. Jakuba - Dom Pielgrzyma, Sala im. Bł. ks. Jerzego Popiełuszki, ul. S. Pieniężnego 2A, Olsztyn
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Zgorzelec zaprasza na spotkanie z Adamem Borowskim, kandydatem PiS na Rzecznika Praw Obywatelskich - 23 lipca, godz. 19:00, Sala spotkań przy Parafii Św. Bonifacego, ul. E. Plater 9, Zgorzelec
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Toruń zaprasza na spotkanie z byłym szefem MON Antonim Macierewiczem oraz poseł Joanną Borowiak - 25 lipca, godz. 15:00, Kaplica szkolna przy parafii św. Józefa, ul. św. Józefa 23/3, Toruń
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej ,,Drzewica"" zaprasza na spotkanie z byłym Ministrem Obrony Narodowej Antonim Macierewiczem w dniu 26 lipca (niedziela) o godz. 18.00 w Hotel Restauracja Zamkowa ul. Plac Wolności 32, Drzewica
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Świdnica zaprasza na spotkanie z dr. Markiem Wochem, Bezpartyjni Samorządowcy 22 lipca, godz. 17:00 Restauracja Baszta ul. Basztowa 2, Świdnica
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Andrychów II zaprasza na spotkanie z Robertem Bąkiewiczem 23 lipca, godz. 18:00 Miejskim Domu Kultury ul. Szewska 7, Andrychów
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Łańcut oraz Parlamentarzyści Ewa Leniart i Józef Jodłowski zapraszają na spotkanie z Posłem Jarosławem Sellinem 23 lipca, godz. 18:00 Powiatowy Zespół Placówek Oświatowych ul. Armii Krajowej 510, Łańcut
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Bolesławiec zaprasza na spotkanie z Adamem Borowskim, kandydatem PiS na Rzecznika Praw Obywatelskich 24 lipca, godz. 18:00 BOLESŁAWIECKI OŚRODEK KULTURY - MIĘDZYNARODOWE CENTRUM CERAMIKI, Pl. Piłsudskiego 1C, Bolesławiec

"Putin – terrorysta", nie "Terroryści Putina"

Źródło: TWITTER/@EUROMAIDANPR

OPINIE | Media, politycy i opinia publiczna, koncentrując się na dramatycznych okolicznościach i detalach związanych z katastrofą malezyjskiego Boeinga pomijają szerszy kontekst wydarzeń – fakt że wysłani przez Putina na Ukrainę żołnierze rosyjscy w dniach poprzedzających katastrofę zaczęli wyraźnie przegrywać wojnę. Dlatego Putin desperacko potrzebował jakiejkolwiek "dużej zmiany", która nawet za cenę chwilowego pogorszenia relacji z krajami demokratycznymi pozwoliłaby Putinowi na zmianę niekorzystnego dla Moskwy przebiegu wypadków na wschodniej Ukrainie i zachowanie twarzy na najważniejszym dla Putnia froncie walki o utrzymanie się u władzy – samej Rosji.

Wojska rosyjskie zaczęły ponosić na Ukrainie klęskę za klęską

„Siły rebeliantów” czyli po prostu wojska rosyjskie na wschodniej Ukrainie zaczęły w ostatnich dniach przed zestrzeleniem malezyjskiego samolotu ponosić klęskę za klęską, zostały przez wojska ukraińskie wypchnięte ze Smoleńska i otaczających go terenów, po czym armia Ukrainy kontynuowała ofensywę mająca na celu całkowite zniszczenie rosyjskich agresorów.

Zaskoczony Kreml desperacko próbował na różne sposoby wesprzeć swoje wojska ekspedycyjne

Dowódcy rosyjscy w coraz bardziej dramatycznych i rozpaczliwych apelach domagali się od Kremla pomocy, a w samej Rosji narastało poczucie, że Putin „zdradził” swoje wojska wysłane na Ukrainę. W obliczu szybkich postępów ukraińskiego ataku, wynikających z rosnącej skuteczności i profesjonalizmu sił zbrojnych Ukrainy oraz widocznym już ewidentnym brakiem jakiegokolwiek  wsparcia dla rzekomej rebelii wśród samych Ukraińców rozczarowanych bandyckim postępowaniem wojsk rosyjskich i związaną z tym całkowitą zależnością sił rosyjskich wyłącznie od pomocy z Rosji, zaskoczony Kreml desperacko próbował na różne sposoby wesprzeć swoje wojska ekspedycyjne. Jednak kolejne posunięcia okazywały się albo nieskuteczne, albo też były dekonspirowane zarówno przez Ukraińców jak i niekiedy nawet przypadkowo przez samych pro-putinowskich Rosjan, nieświadomych polityki swoich władz. Rosjanie m.in. zaczęli już ostrzeliwać z przygranicznych rosyjskich terenów zarówno obszar Ukrainy, jak i wsie i miasteczka w samej Rosji - to pierwsze dla wsparcia własnych wojsk i zastraszenia Ukraińców, to drugie najprawdopodobniej dla stworzenia ew. pretekstu do otwartej inwazji wojskowej na Ukrainę, podobnie jak w Wojnie Zimowej (1939-1940) Rosji Bolszewickiej z Finlandią, która to wojna rozpoczęła się też od prowokacyjnego rosyjskiego ostrzału własnych wsi na terenie graniczącym z Finlandią. Jednak przypadki ostrzału Ukrainy z rosyjskiego terytorium zostały opublikowane w internecie przez przypadkowego rosyjskiego turystę, który wraz z grupą przyjaciół nagrał na telefon komórkowy wyraźny ostrzał rakietowy terytorium Ukrainy i mający swoje źródło po rosyjskiej stronie granicy, co zdemaskowało rosyjską prowokację.

Rosyjska „kolumna ratunkowa” została zmasakrowana i rozbita przez ukraińskie lotnictwo

Inną próbą pomocy Rosjanom walczącym na Ukrainie było wysłanie kolumny wojsk zmechanizowanych, w tym czołgów i transporterów opancerzonych przez granicę rosyjsko-ukraińską, co nota bene także zostało udokumentowane i opublikowane w internecie przez samych Rosjan w postaci filmów i zdjęć, na których widać rosyjskie pojazdy wojskowe udekorowane rosyjskimi flagami przekraczające od rosyjskiej strony ukraińskie przejście graniczne. Jednak ta rosyjska „kolumna ratunkowa” została zmasakrowana i rozbita przez ukraińskie lotnictwo, a jej resztki wycofały się pospiesznie z powrotem do Rosji, wobec czego inne oddziały rosyjskie, które na zdjęciach satelitarnych także szykowały się w tym rejonie do inwazji na Ukrainie, zostały wycofane z powrotem w głąb kraju.

Ponieważ, w przeciwieństwie do ruchów wojsk na lądzie, radary bezlitośnie i jednoznacznie pokazują skąd, czyje i jakie samoloty latają nad danym terytorium, i dlatego ew. loty samolotów wojskowych z Rosji nad Ukrainę byłyby już otwartym aktem wojny, z tego powodu Moskwa, aby pomóc swoim żołnierzom na Ukrainie, zmuszona została do pospiesznego przekazania im zestawów przeciwlotniczych oraz gorączkowo zaczęła szukać także innych sposobów na zmianę pogarszającej się dramatycznie z godziny na godzinę sytuacji wojsk rosyjskich we wschodniej Ukrainie.

Putin i armia rosyjska celowo i świadomie zestrzelili malezyjski samolot pasażerski

Biorąc wszystko powyższe pod uwagę i rozumiejąc, że Putinowi zostało niewiele czasu i sposobów na zmianę sytuacji na załamującym się rosyjsko-ukraińskim froncie, oraz uwzględniając fakty z samego przebiegu wydarzeń związanych  zestrzeleniem malezyjskiego Boeinga, można wywnioskować, że Putin i armia rosyjska celowo i świadomie zestrzelili malezyjski samolot pasażerski i że cała akcja była wcześniej dobrze zaplanowana i przygotowana. Głównym argumentem przeciwko tezie że samolot jakoby strącili 'przypadkowo i przez pomyłkę samowolni i chaotyczni rebelianci', jest fakt że cztery godziny przed katastrofą strona rosyjska zamknęła w przylegającym do strefy wojny sektorze po rosyjskiej stronie granicy korytarze powietrzne z których korzystał malezyjski Boeing. Dowodzi to że władze Rosji świadomie szykowały pułapkę dla samolotu i nie zamierzały go wypuścić z terytorium Ukrainy. Także reakcje samych lokalnych przywódców wojsk rosyjskich na Ukrainie – od początkowej dumy i radości do przerażenia i zgrozy, kiedy uświadomiono sobie ze został zestrzelony międzynarodowy samolot pasażerski – potwierdzają scenariusz, w którym Moskwa wysyła specjalnie wyszkolony i chroniony prze GRU zestaw przeciwlotniczy BUK, który 'robi swoje' czyli zestrzeliwuje samolot, po czym ucieka z powrotem do Rosji, a na miejscu pozostają tylko lokalni dowódcy - wystawieni przez Moskwę do eliminacji kozły ofiarne.

Ważne jest, żeby nie pozwolić zmienić hasła „Putin – terrorysta”, na „Terroryści Putina”

Celem Putina w całej tej prowokacji jest najprawdopodobniej wywołanie dużego międzynarodowego wstrząsu, który pozwoliłby mu na zrzucenie całej winy za tragedię na Ukrainę albo przynajmniej na  „rebelię”, co w konsekwencji pozwoliłoby Rosji na wprowaodzenie kolejnych rosyjskich wojsk na tereny walk, a przynajmniej na  „zamrożenie konfliktu” i pozostawienie na wschodniej Ukrainie dużej niestabilnej strefy kontrolowanej przez Kreml, tak jak wcześniej udało się zrobić na Krymie, Osetii Południowej i Abchazji. 

Ponieważ jednak ta szykowana w dużym pospiechu prowokacji nie udała się, bo była jednak szyta zbyt grubymi nićmi i zbyt wiele faktów wyszło natychmiast na jaw, dlatego dla uniknięcia totalnej kompromitacji i utraty jakiejkolwiek wiarygodności o oczach światowej opinii publicznej, Putin i jego aparat propagandowo-dezinformacyjny będzie usiłował zwalić winę dramatu malezyjskiego samolotu i jego pasażerów na „chaotycznych partyzantów”.

Dlatego właśnie ważne jest, żeby nie pozwolić zmienić hasła „Putin – terrorysta”, na „Terroryści Putina”, gdyż odsuwa to personalną i osobistą winę przywódcy Rosji za celowe i intencjonalne zestrzelenie samolotu pasażerskiego.

telewizjarepublika.pl