Polski samolot awaryjnie lądował w Bułgarii. Jeden z pasażerów poinformował o bombie na pokładzie
W czwartek rano Polski samolot lecący z Warszawy do Hurghady w Egipcie wylądował awaryjnie na bułgarskim lotnisku w Burgas.
O awaryjnym lądowaniu poinformowała komercyjna bułgarska telewizja Nowa. Według telewizji do lądowania doszło, gdy jeden z pasażerów zawiadomił o bombie na pokładzie.
Bułgarskie media podają, że informację o ładunku przekazał 64-letni mężczyzna. Na pokładzie samolotu było 161 pasażerów.
Samolot wylądował na burgaskim lotnisku około godz. 6 (5 – czasu polskiego). Pasażerowie opuścili pokład i znajdują się w sali tranzytowej lotniska. Twa kontrola samolotu, której celem jest stwierdzenie, czy na pokładzie rzeczywiście znajdował się ładunek wybuchowy.
Według informacji serwisu Flight Radar, który monitoruje ruch lotniczy, w Burgas awaryjnie lądował czarterowy Airbus A320 linii Small Planet Airlines.
Polecamy Bogucki miażdży Giertycha
Wiadomości
Najnowsze
Polacy wciąż najbardziej ufają prezydentowi. Tusk może pomarzyć o takim poparciu [SONDAŻ]
Odwołano prezesa Poczty Polskiej. "Brak dialogu z właścicielem, pracownikami i stroną społeczną"
Tylko jeden punkt procentowy? Morawiecki: całe miasto straciło pracę!