O tym wyroku Trybunału Konstytucyjnego totalna raczej nie pamięta, albo - pamiętać nie chce
Nowelizacja ustawy o Sądzie Najwyższym, nakazująca przejście w stan spoczynku sędziów po 65. roku życia wywołała duże kontrowersje. Opozycja twierdzi, że skracanie kadencji jest niekonstytucyjnym działaniem PiS. Podobne jednak przypadki - skracania bądź wydłużania kadencji sędziów, miały miejsce wiele lat temu a sprawą, w 1998 r. zajął się nawet Trybunał Konstytucyjny. Uznał wtedy, że takie działanie jest zgodne z prawem.
– Stanowisko I prezesa SN niezależnie od tego, kto by nim był, ma kadencyjność określoną w Konstytucji. Ta kadencyjność nie podlega dyskusji i zmianom ustawowymi. Ustawa zmieniła wiek emerytalny sędziów SN w trakcie kadencji, czego się nigdy nie robi bez przepisów intertemporalnych i w ten sposób zostałam pozbawiona funkcji ustawą, funkcji która jest określona konstytucyjnie – stwierdziła Małgorzata Gersdorf podczas briefingu prasowego.
A jak na prawdę jest z konstytucyjnością bądź niekonstytucyjnością noweli o SN?
Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 1998 roku wskazał jasno jak należy postrzegać całą sprawę. Treść orzeczenia, przypomniał jeden z dziennikarzy Polskiego Radia.
Konstytucja nakazuje ustawodawcy określenie granicy wieku, po określeniu której sędziowie muszą przejść w stan spoczynku. (...) Nie oznacza to jednak, by ustawodawca nie mógł ustanowić innych dodatkowych granic, po osiągnięciu których możliwe jest przesunięcie sędziego w stan spoczynku, nawet jeżeli nie wyraża on na to zgody - czytamy w wydanym przez TK wyroku.
Bardzo ciekawy wyrok TK z 1998 roku w sprawie art. 180 Konstytucji. Warto znać.#NieusuwalniSędziowie pic.twitter.com/tN4SRMk2FM
— Krzysztof Kossowski (@K_Kossowski) 4 lipca 2018
Najnowsze
Jakubiak: na naszych oczach dochodzi do pewnego rodzaju wysiłku ws. eutanazji narodu
Odbudowa Ukrainy bez Prezydenta RP? „To niezrozumiałe, powinniśmy pokazać jedność”
Tuskowej minister nie pasuje tempo przyznawania medali dla seniorów. Jest odpowiedź