Korzeniowski reaguje na areszt Piesiewicza. Będzie ubiegał się o stanowisko prezesa PKOl
"Podjąłem decyzję o zakończeniu mojej misji w Ministerstwie Sportu i Turystyki. Dziękuję wszystkim ministrom, z którymi miałem zaszczyt współpracować, za owocne i pełne pasji działania na rzecz polskiego sportu" - poinformował Robert Korzeniowski i zapowiedział, że będzie ubiegał się o stanowisko prezesa PKOl.
Korzeniowski przedstawia swoje cele
W swoim oświadczeniu Korzeniowski poinformował o nowych planach zawodowych - po tym, jak zapowiedział, że rezygnuje z pełnienia funkcji doradcy ministra ds. Strategii Rozwoju Sportu „IO Warszawa 2040” Ministerstwie Sportu i Turystyki. Decyzję tę podjął po areszcie dla Radosława Piesiewicza
To dla mnie trudna, ale naturalna decyzja w mojej sportowej drodze. Jako 4-krotny mistrz olimpijski czuję potrzebę i wyrażam gotowość, by całą wiedzę i siły skierować na systemowy rozwój polskiego olimpizmu. To długofalowe zadanie wymaga współpracy z Zarządem i Prezydium PKOl, całą społecznością olimpijską i wszystkimi, którzy polski sport mają w sercu. Mając na uwadze wyzwania stojące przed naszym środowiskiem, podjąłem decyzję o ubieganiu się o stanowisko prezesa PKOl. Czas na konsekwentne działania w celu odbudowania marki oraz wzmacniania organizacji. Tylko działając razem przywrócimy polskiemu sportowi należne mu miejsce!
- podkreślił.
Blisko KO i Tuska
Jak mogliśmy przeczytać w "Gazecie Polskiej" Korzeniowski od lat należy do grona zwolenników Koalicji Obywatelskiej (wcześniej Platforma Obywatelska). i już w 2011 roku w czasie kampanii wyborczej do parlamentu przekonywał do głosowania na ugrupowanie Donalda Tuska, który stał wówczas na czele rządu PO-PSL. Później wielokrotnie wspierał tę partię - ta - jak czytamy w artykule Piotra Nisztora - potrafiła mu się "odwdzięczyć".
Z ustaleń „Gazety Polskiej” wynika, że Korzeniowski od ponad półtora roku zarabia na współpracy z Ministerstwem Sportu. Z kolei jego firma dostała dwa zlecenia z nadzorowanej przez ten resort Polskiej Organizacji Turystycznej. Nie wiadomo jednak, jakie w 2024 roku były obroty firmy Korzeniowskiego, bo w sądzie nie złożono sprawozdania finansowego. Co więcej, fundacja byłego sportowca od lat otrzymuje dotacje ze stołecznego samorządu kierowanego przez Rafała Trzaskowskiego, a po zmianie władzy zawarła dwa kontrakty z jedną ze spółek wchodzących w skład kontrolowanej przez Skarb Państwa grupy Orlen. „Gazeta Polska” prześwietliła interesy Roberta Korzeniowskiego.
Źródło: Republika, X
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Polskie siatkarki rządzą! Szturmem wdzierają się do półfinału mistrzostw Europy
„Tak nie będzie”. Święczkowski stanowczo ws. problemów z finansowaniem TK
Polowanie na głosy. Czy migrantka zdecyduje 13 września o losach Szwecji?