Prokuratura nakazuje śledztwo ws. odmów akredytacji dla Republiki na konferencjach Tuska. Zbada działania urzędników KPRM
Prokuratura Okręgowa w Warszawie uchyliła wcześniejszą decyzję o odmowie wszczęcia postępowania dotyczącego niewpuszczania dziennikarzy Republiki na wydarzenia z udziałem premiera Donalda Tuska. Śledczy mają teraz ustalić, kto podejmował decyzje o odmowach akredytacji oraz według jakich zasad. Postępowanie ma objąć również kwestię ewentualnego nadużycia władzy.
Tekst postanowienia w sprawie wszczęcia śledztwa dotyczącego niewpuszczania dziennikarzy Republiki na konferencje premiera Donalda Tuska:
Źródło: fot. Republika
Atak na wolność słowa. Sprawą zajmował się już sąd
Postanowienie w tej sprawie wydała 9 września prokurator Maria Murawska z Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Uwzględniła zażalenie pełnomocnika Republiki, adwokata Artura Wdowczyka, i uchyliła w całości decyzję Prokuratury Rejonowej Warszawa-Śródmieście z sierpnia 2025 roku. Sprawa sięga 2024 roku i dotyczy odmów akredytacji dla dziennikarzy Republiki na wydarzenia związane z posiedzeniami Rady Ministrów i konferencjami premiera. Stacja złożyła zawiadomienie dotyczące możliwości popełnienia przestępstwa tłumienia krytyki prasowej.
Prokuratura rejonowa dwukrotnie odmawiała wszczęcia śledztwa. Jedną z tych decyzji uchylił Sąd Okręgowy w Warszawie, wskazując, że zakończenie sprawy było co najmniej przedwczesne. Sąd zwrócił uwagę, że śledczy ograniczyli się wówczas do skierowania pytań do KPRM, a mimo braku odpowiedzi nie kontynuowali czynności.
W później zgromadzonej dokumentacji znalazły się m.in. informacje o odrzuceniu wniosków reportera Republiki dotyczących wydarzeń z 26 czerwca i 2 lipca 2024 roku. Jednocześnie akredytacje miały otrzymać inne redakcje.
W postanowieniu przywołano wcześniejszą ocenę sądu dotyczącą powtarzających się przypadków niedopuszczania dziennikarzy stacji do wydarzeń organizowanych przez organy władzy publicznej:
– Adresatem tych działań byli wyłącznie dziennikarze krytycznej wobec rządu stacji Telewizja Republika, zaś brak jest danych wskazujących, by dziennikarze innych stacji, np. TVN lub Polsat, byli niedopuszczani do wydarzeń organizowanych przez Prezesa Rady Ministrów – czytamy w postanowieniu.
Sąd wskazywał również, że „powtarzalność i selektywność działań wskazuje, że noszą one cechy praktyki polegającej na systemowym ograniczaniu dostępu do informacji publicznej oraz uniemożliwianiu zadawania pytań o charakterze krytycznym wobec władzy wykonawczej”. Według przywołanej oceny takie działania mogą wypełniać znamiona tłumienia krytyki prasowej.
Śledczy mają ustalić, kto odmawiał akredytacji
Prokurator Murawska zwróciła uwagę na braki w dotychczas zgromadzonym materiale oraz niewykonanie wszystkich czynności wskazanych wcześniej przez sąd. Nie ustalono m.in. jednoznacznie, kto w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów odpowiadał za decyzje dotyczące akredytacji i na podstawie jakich kryteriów były one podejmowane.
Postępowanie ma zostać rozszerzone również o ocenę zdarzeń pod kątem ewentualnego nadużycia władzy oraz działania na szkodę interesu publicznego.
Prokuratura ma teraz wszcząć śledztwo. Wśród zaplanowanych czynności znalazło się przesłuchanie dyrektor Centrum Informacyjnego Rządu oraz pracowników przekazujących Republice informacje o odmowach. Śledczy mają również ustalić osoby odpowiedzialne za podejmowanie tych decyzji, zabezpieczyć dokumentację dotyczącą zasad akredytowania mediów i sprawdzić, czy podobne odmowy dotyczyły także innych redakcji.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Prokuratura nakazuje śledztwo ws. odmów akredytacji dla Republiki na konferencjach Tuska. Zbada działania urzędników KPRM
Pracownicy TK z zarzutami w związku z niedopuszczeniem "nowych" sędziów do orzekania
Jest zawiadomienie do prokuratury na Donalda Tuska ws. afery Zondacrypto [SONDA]