Kontrola NIK: jak Szpital Południowy zarabiał na pacjentach i VIP-ach pod okiem NFZ
Warszawski Szpital Południowy mógł łamać kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia mieszając świadczenia bezpłatne z komercyjnymi. Lekarze w tych samych godzinach pracowali w ramach świadczeń opłacanych przez NFZ i równocześnie leczyli pacjentów za pieniądze - takie są szokujące ustalenia kontroli NIK.
Nieprawidłowości wykryte przez NIK dotyczą flagowego projektu Szpitala Południowego czyli Warszawskiego Centrum Chirurgii Kręgosłupa. Zostało ono utworzone w kwietniu 2023 roku. Urząd Miasta Warszawy chwalił się wtedy, że w Szpitalu Południowym powstała nowoczesna, wyspecjalizowana klinika, w której można korzystać z konsultacji w pełni refundowanych przez NFZ. W komunikacie tym zabrakło informacji, że można też świadczenia wykupić i co najmniej być leczonym w wyższym standardzie. Warszawskie Centrum Chirurgii Kręgosłupa nigdy też nie było samodzielna kliniką, o czym mało kto wiedział.
WCCK - klinika widmo
Wykazała to właśnie i to jednoznacznie kontrola NIK. WCCK stanowiło po prostu część oddziału chirurgii urazowo-ortopedycznej. Jak czytamy w raporcie z kontroli NIK, Centrum nie zostało ujęte w regulaminie organizacyjnym szpitala oraz nie zostało wpisane do Rejestru Podmiotów Wykonujących Działalność Leczniczą. Przez cały czas funkcjonowało w ramach oddziału chirurgii. Nigdy nie było samodzielną jednostką. Inaczej to przedstawiała strona internetowa WCCK, podpięta pod stronę szpitala.
“Posługiwanie się przez Warszawski Szpital Południowy w przestrzeni publicznej nazwą nieistniejącej komórki organizacyjnej było działaniem nierzetelnym, mogącym wprowadzać w błąd pacjentów” - informuje NIK.
“Jego pomieszczenia zlokalizowano (oznaczenia na ścianach, tabliczki na drzwiach itp.) na terenie Oddziału Chirurgii Urazowo-Ortopedycznej, Poradni Neurochirurgicznej, Poradni Leczenia Bólu, Pracowni Fizjoterapii, Poradni Psychologicznej, Poradni Chirurgii Urazowo-Ortopedycznej oraz Działu Promocji Zdrowia. WCCK nie prowadziło działalności leczniczej jako samodzielna jednostka organizacyjna – wszystkie świadczenia medyczne były realizowane głównie na terenie istniejącego i zarejestrowanego Oddziału Chirurgii Urazowo-Ortopedycznej” - czytamy w raporcie.
Warszawskie Centrum Chirurgii Kręgosłupa obok konsultacji, czy zabiegów opłacanych przez NFZ świadczyło także usługi za pieniądze pacjentów, czyli prowadziło działalność komercyjną. NIK uznała, że na Oddziale Chirurgii Urazowo-Ortopedycznej – gdzie funkcjonowało WCCK – nie zapewniono należytego rozdzielenia udzielania świadczeń pacjentom nieodpłatnie (finansowanych ze środków publicznych na podstawie umowy z NFZ) i odpłatnie.
“Personel medyczny zgłoszony do umowy z NFZ, w porach wskazanych w załączniku „Harmonogram – Zasoby” do tej umowy, udzielał świadczeń opieki zdrowotnej, których koszt był pokrywany przez pacjentów” - ustaliła NIK.
Ale to nie wszystko. Udzielanie świadczeń odpłatnie odbywało się z użyciem sprzętu i w pomieszczeniach oddziału. NIK podsumowuje, że działalność komercyjna prowadzona na tym samym oddziale i w tym samym czasie, przez tych samych lekarzy, którzy pracują w ramach kontraktu z NFZ, może być uznana przez Fundusz za naruszenie umowy.
Komercja i salonik VIP
Jak ustalili kontrolerzy NIK, w grafikach dwóch z czterech lekarzy pracujących na terenie WCCK “czas pracy przeznaczony na udzielanie świadczeń finansowanych ze środków NFZ pokrywał się z udzielaniem świadczeń komercyjnych”.
“Jeden z lekarzy pracował w środę w godz. 8:00-19:00 na NFZ, również w środę w godz. 16:00-20:00 – komercyjnie, z kolei drugi z lekarzy pracował w środę w godz. 8:00-19:00 na NFZ, również w środę w godz. 10:00-15:00 – komercyjnie” - ustaliła NIK.
Pokoje w WCCK użytkowano niezgodnie z przeznaczeniem i w kolizji z prawem. To właśnie w tej części znajdował się salonik VIP zorganizowany przez Dawida Kacprzyka, w którym działacze Koalicji Obywatelskiej i ich rodziny byli przyjmowani poza ogólna kolejką. Według raportu to prawdopodobnie pokój B +1/074.
“Na Oddziale Chirurgii Urazowo-Ortopedycznej na I piętrze bloku B, na obszarze wydzielonym jako „Warszawskie Centrum Chirurgii Kręgosłupa”, zorganizowano dwa przechodnie pokoje łóżkowe (B+1/070 i B+1/072), co było niezgodne z rozporządzeniem w sprawie szczegółowych wymagań, jakim powinny odpowiadać pomieszczenia i urządzenia podmiotu wykonującego działalność leczniczą” - czytamy w raporcie.
NIK zauważa, że pokoje te pierwotnie nie były przeznaczone na pokoje łóżkowe. Nie zapewniono w nich też wymaganego wyposażenia: umywalek z ciepłą i zimną wodą, dozownika z mydłem w płynie oraz pojemników na ręczniki jednorazowego użytku i na ręczniki zużyte.
Brakowało również właściwego wyposażenia i wykorzystania pokoju B +1/074.
“Choć pomieszczenie to było oznaczone jako „POKÓJ ŁÓŻKOWY” to nie było wyposażone w łóżka. Zamiast tego w środku był telewizor, meble (fotele, stół, kozetka lekarska) oraz aneks kuchenny, a większa część jego powierzchni użytkowej nie była wykorzystana. Warto zaznaczyć, że wejście do pomieszczenia zostało ograniczone (w tym osobom z kierownictwa Oddziału Chirurgii Urazowo-Ortopedycznej), gdyż pokój był otwierany na kartę i kod” - ustalili kontrolerzy NIK.
Raport ujawnia, że pokój ten wykorzystywany był przez pacjentów komercyjnych. Z tego miejsca pacjenci komercyjni byli transportowani wraz z łóżkiem szpitalnym na blok operacyjny. I po zabiegu z powrotem byli tam przywożeni. Wynika to z informacji przekazanej przez dział techniczny Szpitala Południowego.
Innym pomieszczeniem, wykorzystywanym niezgodnie z przeznaczeniem, był pokój B+1/077 – mający 113 m2 i 18 stanowisk wyposażonych w punkty poboru gazów medycznych i dostęp do toalety.
Pokój ten przeznaczony był na “POKÓJ POBYTU PACJENTÓW PO ZABIEGU”, a wykorzystywano go jako “SALĘ FIZJOTERAPII”. “Tym samym nie wykorzystując poniesionych nakładów na specjalne instalacje, a także dużej części jego powierzchni użytkowej” - czytamy w raporcie.
Podobnie stało się z kolejnym pomieszczeniem B+1/104. Przeznaczone było na “POKÓJ BADAŃ – CIEMNIA”, a zmieniono na “POKÓJ ADMINISTRACYJNY” i umieszczono w nim dwa łóżka szpitalne wraz z szafkami.
Źródło: Republika/NIK
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Kontrola NIK: jak Szpital Południowy zarabiał na pacjentach i VIP-ach pod okiem NFZ
Kolejne zatrzymania CBA ws. RARS. "Sondaże lecą na łeb na szyję - stąd wzmożenie"
Kierwiński chce przeprosin od Zawiszy. Nie spodobał mu się „warszawski układ”