Nerwy puściły. Pogróżki starosty mikołowskiego pod adresem posła RP
Paweł Jabłoński przeprowadził kontrolę poselską w Starostwie Powiatowym w Mikołowie (śląskie). Wizyta wywołała wyraźne emocje u starosty Mirosława Dużego. Nagranie opublikowane przez posła wiele wyjaśnia. Samorządowiec używał wulgarnych słów, a w pewnym momencie podszedł do polityka na bardzo bliską odległość, mówiąc, że ten "dopiero może się przestraszyć". Jest i post scriptum całej sytuacji.
Wśród opisywanych przez media kontrowersji dotyczących szpitali podlegających samorządom znalazła się także placówka w Mikołowie. Według ustaleń portalu wp.pl zatrudnienie mają w niej znajdować politycy związani z Koalicją Obywatelską oraz innymi ugrupowaniami tworzącymi koalicję rządzącą.
Szpital pojawia się w oświadczeniach majątkowych wielu lokalnych samorządowców – od wiceburmistrza po sekretarza powiatu. Z informacji portalu wynika, że na poszczególne stanowiska mieli być rekomendowani przez starostę mikołowskiego Mirosława Dużego z Koalicji Obywatelskiej.
W związku z tym do starostwa udał się z kontrolą poselską Paweł Jabłoński z klubu parlamentarnego "Rozwój Plus". Poseł przyznał, że dotąd nie spotkał się z podobnym przebiegiem takiej kontroli.
Pan starosta mikołowski Mirosław Duży (KO) nie tylko nie chciał odpowiedzieć na żadne pytanie ws. kilku rad nadzorczych, w jakich zasiada, nie tylko nawet nie podał mi ręki, nie tylko – ale w trakcie kontroli bardzo się zdenerwował - napisał na platformie X, dołączając nagranie z wizyty.
Na opublikowanym materiale słychać, jak starosta używa wulgaryzmów, twierdząc jednocześnie, że nie uważa ich za obraźliwe. W odpowiedzi Jabłoński powiedział:
Ja wiem, że pan znany jest ze specyficznego poziomu kultury osobistej. To jest dość szeroka opinia.
Po tych słowach Mirosław Duży podszedł bliżej do posła "Rozwoju Plus" i zwrócił się do niego słowami:
Jeszcze mnie pan nie poznał, kochany, bo jak mnie pan mnie poznał, to by pan się mógł dopiero przestraszyć".
Jak się okazuje, sprawa będzie miała ciąg dalszy, o którym jeszcze kilka godzin temu nikt nie wiedział. Poseł Jabłoński napisał jakiś czas po publikacji pierwszego wpisu, że zainspirował on internautów, aby ci dzielili się swoją wiedzą dotyczącą poczynań starosty z KO.
W ciągu 2,5 h od publikacji tego nagrania odezwały się do mnie 3 osoby – i wychodzi na to, że trzeba będzie zadać panu staroście (i chyba nie tylko jemu) kolejne pytania o to czym zajmują się podległe mu spółki. I kierować kilka zawiadomień - napisał poseł.
Polityk zachęca tym samym nowych informatorów do kontaktu. Do posła można napisać na jeden z adresów: skrzynka poselska - [email protected] lub skrzynka adwokacka - [email protected] (sprawy, które wymagają zachowania tajemnicy).
Źródło: Republika, X
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X