Burzliwa debata o projekcie ws. UPA. Jachira uderzyła w AK
Podczas sejmowej debaty nad prezydenckim projektem zmian w ustawie o IPN i Kodeksie karnym dotyczącym zbrodni UPA doszło do skandalu. Posłanka KO Klaudia Jachira skrytykowała proponowane zmiany, atakując bez wstydu Armię Krajową.
Atak na Armię Krajową
Prezydencki projekt zakłada doprecyzowanie przepisów odnoszących się do zbrodni popełnionych przez członków Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów frakcji Bandery oraz Ukraińskiej Powstańczej Armii, a także innych formacji ukraińskich współpracujących z III Rzeszą. Jednym z elementów nowelizacji jest rozszerzenie przepisów Kodeksu karnego dotyczących propagowania ustrojów totalitarnych poprzez wyraźne wskazanie UPA. Jak wskazują autorzy projektu, celem zmian jest przeciwdziałanie relatywizowaniu i pochwalaniu zbrodni dokonanych na Polakach, Żydach oraz przedstawicielach innych narodowości w czasie II wojny światowej.
W imieniu Zielonych podczas debaty w Sejmie głos zabrała poseł Klaudia Jachira, która ostro skrytykowała projekt:
— Prezydent chce wciągnąć w ustawkę z Ukrainą całą Polskę. Służy mu do tego wybiórcze traktowanie historii i stronniczy IPN — powiedziała z sejmowej mównicy.
Parlamentarzystka podkreśliła również własne rodzinne doświadczenia związane z działalnością UPA:
— Ustawianie się non stop w roli ofiary, a pomijanie naszych krzywd, których się sami dopuściliśmy, nie ma nic wspólnego z prawdą historyczną. Mam prawo w pełni o tym mówić, ponieważ rodzinę, ciotkę mojego dziadka, także zabiły oddziały UPA. A jednak wiem, że to nie sprawia, że mam pomijać rzeczy, których myśmy dokonali — mówiła.
W dalszej części wystąpienia Jachira zarzuciła projektowi pomijanie wydarzeń, w których ofiarami byli Ukraińcy. Wymieniła m.in. pacyfikację Małopolski Wschodniej z 1930 roku, zbrodnię w Sahryniu, wydarzenia w Pawłokomie oraz Akcję „Wisła”:
— Przemilcza się haniebną Akcję “Wisła” z czterdziestego siódmego roku, podczas której przymusowo przesiedlono sto pięćdziesiąt tysięcy Ukraińców, Łemków i Bojków. To są fakty. Fakty państwa bolą. Zastosowano odpowiedzialność zbiorową wobec całej społeczności ukraińskiej — stwierdziła.
Na zakończenie swojego wystąpienia poseł KO zaapelowała, aby pamięć historyczna "nie wpływała negatywnie na współczesne relacje polsko-ukraińskie":
— Pamięć historyczna nie powinna utrudniać nam współczesnego partnerstwa. Wspólne bezpieczeństwo ma dziś fundamentalne znaczenie dla Polski i Ukrainy. Nie dajmy się wciągnąć w tę ustawkę. Chwała niepodległej Polsce i chwała niepodległej Ukrainie — powiedziała.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X