Wójcik o rozłamie: Kto dobrze życzy Polsce, nie rozbija PiS
W Telewizji Republika poseł PiS Michał Wójcik ostro skrytykował działania Mateusza Morawieckiego i stowarzyszenia Rozwój Plus, porównując obecną sytuację do momentu, gdy Beata Szydło ustąpiła miejsca na fotelu premiera. Zdaniem polityka ambicje nie mogą usprawiedliwiać rozbijania największej formacji prawicowej, bo na szali leży interes Polski. Jutro o godz. 12. prezes Jarosław Kaczyński ma zabrać głos w sprawie konfliktu.
Ambicje – według Michała Wójcika – są kluczem do wszystkiego, ale w przypadku byłego premiera stały się pretekstem do działań szkodliwych dla Prawa i Sprawiedliwości. Poseł przypomniał scenę sprzed kilku lat na Nowogrodzkiej, gdy kierownictwo partii zdecydowało o zmianie na stanowisku premiera.
Zostali parlamentarzyści zaproszeni, to było kilka lat temu. Wówczas Prawo i Sprawiedliwość miało ogromne poparcie społeczne, bo to było poparcie sięgające 43%. […] kierownictwo partii uznało, że lepszą osobą […] będzie Mateusz Morawiecki” – mówił Wójcik. Przyznał, że był zaskoczony, ale decyzję przyjęto z wiarą w prezesa.
Dziś, gdy kilka miesięcy temu zaproponowano Przemysława Czarnka jako kandydata na przyszłego premiera, Morawiecki – według posła – „zapomniał wszystko o tym, co się działo lata temu".
Stwierdził, że z powodów ambicyjnych warto stworzyć stowarzyszenie. Warto próbować ludziom opowiadać historię, jakoby nie mógł realizować pewnych pomysłów w ramach Prawa i Sprawiedliwości”.
Wójcik nazwał to „kompletną bzdurą”, podkreślając, że każdy poseł PiS mógł realizować swoje pomysły.
Pan Mariusz Błaszczak, przewodniczący klubu, nigdy nikomu niczego nie zabraniał. Absolutnie mogli posłowie składać projekty swoje – dodał.
Poseł ostrzegł, że publiczne spory, takie jak wymiana zdań między Marcinem Horałą a Kacprem Płażyńskim, tylko cieszą przeciwników.
Włączają się do tej dyskusji tacy politycy jak chociażby Donald Tusk. I co on napisał kilka dni temu? Mateusz, grillujesz! […] Sikorski dzisiaj życzył PiSowi, żeby podzielił się na kilka formacji.
Kto ma w sercu Polskę, nie rozbija takiego środowiska, jakim jest Prawo i Sprawiedliwość – stwierdził Wójcik, obarczając stowarzyszenie „całkowitą odpowiedzialnością” za obecny kryzys.
Wójcik odparł też zarzuty o „grupę intrygantów”.
Nie ma żadnej grupy intrygantów. Ja uczestniczę […] w posiedzeniach Prezydium Prawa i Sprawiedliwości. Nie widziałem, żeby ktoś stworzył jakieś intrygi i nie widziałem, żeby Mateusz Morawiecki był ograniczany.
Uchwała dotycząca sytuacji została przyjęta jednomyślnie, a ataki na rzecznika Rafała Bochenka czy Jacka Sasina uznał za bezpodstawne.
Odnosząc się do przyszłości, poseł wezwał do cierpliwości przed jutrzejszym wystąpieniem Jarosława Kaczyńskiego.
Jeżeli rzeczywiście stanie się to faktem, że to stowarzyszenie pójdzie sobie swoją drogą, a widzę, że właściwie pozbywają się logotypów Prawa i Sprawiedliwości, bardzo mnie to boli. […] no to po prostu pójdą swoją drogą. Mamy – jak podkreślił – kilkanaście miesięcy, żeby wygrać ze złem, które rządzi Polską, a obecny moment jest lepszy niż dalsze przeciąganie konfliktu.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Zbliża się pielgrzymka papieża do Francji. Pomagają generałowie w stanie spoczynku
Trzaskowski po raz kolejny patronuje ukraińskiemu świętu. W tle zarzut o podwójne standardy
Kontrowersyjny projekt nuklearny w Niemczech z udziałem Rosji