Dobry początek nie wystarczył. GKS Katowice przegrał w Żylinie
Po 23 latach przerwy GKS Katowice ponownie wystąpił w europejskich rozgrywkach. W pierwszym meczu 2. rundy eliminacji Ligi Konferencji zespół Rafała Góraka przegrał na wyjeździe z MSK Żylina 1:2. Mimo porażki katowiczanie zachowali realne szanse na awans przed rewanżem przy Nowej Bukowej.
Wymarzony początek GKS-u
Powrót na europejską scenę rozpoczął się dla GieKSy znakomicie. Już na początku spotkania Bartosz Nowak dokładnie dośrodkował z rzutu rożnego, a Lukas Klemenz skutecznym strzałem głową otworzył wynik meczu.
Z czasem inicjatywę przejęli jednak gospodarze. Żylina coraz częściej gościła pod bramką Gabriela Kobylaka, a napór przyniósł efekt przed przerwą. Po faulu w polu karnym sędzia wskazał na jedenasty metr, a Miroslav Kacer pewnym strzałem doprowadził do wyrównania.
Żylina wykorzystała swój moment
Druga połowa rozpoczęła się najlepiej, jak tylko mogli wymarzyć sobie gospodarze. Kobylak obronił pierwszy strzał rywali, ale przy dobitce Timoteja Hranicy był już bez szans i GKS znalazł się w trudnym położeniu.
Katowiczanie próbowali odpowiedzieć, jednak mieli problemy ze stwarzaniem klarownych okazji. W końcówce częściej utrzymywali się przy piłce, lecz dobrze zorganizowana defensywa Żyliny nie pozwoliła im doprowadzić do wyrównania.
Ostatecznie GKS przegrał 1:2, ale przed rewanżem w Katowicach pozostaje tylko jedna bramka do odrobienia. Losy awansu do 3. rundy eliminacji Ligi Konferencji pozostają więc otwarte.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X