Prof. Grochmalski: Tusk znów prowadzi dywersję wobec bezpieczeństwa Polski
Prof. Piotr Grochmalski, ekspert ds. bezpieczeństwa, w poranku Radia Republika skomentował deklarację Donalda Trumpa o możliwym zwiększeniu amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce oraz przesunięcie wizyty ministra obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza. Jego zdaniem te fakty mogą mieć związek z sytuacją wewnętrzną, w tym zapowiedzią działań wobec Trybunału Konstytucyjnego. Profesor podkreślił, że Polska jest kluczowym krajem wschodniej flanki NATO, ale – jak ocenił – rząd Donalda Tuska wysyła sprzeczne sygnały wobec Waszyngtonu.
Prof. Grochmalski przypomniał, że umowa z 2020 roku, podpisana za prezydentury Donalda Trumpa i Andrzeja Dudy, podniosła relacje polsko-amerykańskie w obszarze bezpieczeństwa na szczególny poziom.
Mamy do czynienia z całą serią działań, konsekwencja wcześniej polityki prezydenta Kaczyńskiego, później prezydenta Dudy, no i obecnie prezydenta Nawrockiego – mówił.
Wskazał, że Polska jest jednym z pięciu państw europejskich, na których terytorium znajduje się stały garnizon amerykański, a baza w Powidzu to największa tego typu inwestycja NATO po zimnej wojnie.
Odnosząc się do słów Trumpa o zwiększeniu liczby wojsk „jeśli”, profesor powiązał to z polską polityką wewnętrzną.
Nie sposób, przynajmniej ja mam takie wrażenie, że może to mieć związek z sytuacją w Polsce, gdzie polskie władze zapowiadają szturm policji na Trybunał Konstytucyjny. To byłoby już tak spektakularne wydarzenie, że pewnie miałoby wpływ również na politykę strategiczną – stwierdził.
Grochmalski ostro ocenił obecną politykę rządu w sprawach bezpieczeństwa. Przypomniał historię tarczy antyrakietowej i – jak to ujął – ówczesną „dywersję” Donalda Tuska.
Dzisiaj nie ulega wątpliwości, że poza tymi oficjalnymi deklaracjami Tusk znów prowadzi dywersję i to w wielu wymiarach – powiedział.
Jako przykład podał sygnały, że Polska „nie będzie podbierała amerykańskich żołnierzy”, wypowiedź wiceministra o braku zainteresowania bronią jądrową na terytorium kraju oraz skład delegacji wysłanej do USA.
Krytykował też tempo modernizacji wojska. Podał dane o wozach bojowych Borsuk: w 2025 r. zamówiono 15 sztuk, a w bieżącym roku – według niego – trafią tylko 3.
My potrzebujemy 1000–1400 bojowych wozów (…). No i ten rząd daje trzy sztuki. Trzy sztuki. Więc żebyśmy widzieli, co tu się dzieje – podkreślił.
Przypomniał także incydent z rosyjskimi dronami nad Polską i uruchomienie artykułu 4. NATO. Zarzucił rządowi bagatelizowanie zagrożenia i „niszczenie instytucji”.
Mamy zmierzanie wręcz do wojny domowej w Polsce – ocenił, wskazując m.in. na publikację Jacka Bratkiewicza, którą nazwał manifestem wzywającym do „dokończenia wojny domowej poprzez likwidację PiS-u”.
Zdaniem profesora pozycja międzynarodowa Polski zależy od sytuacji wewnętrznej.
Jeśli się szczuje ludzi (…) mamy wciąganie policji w działania o charakterze przypominającym bardziej milicję niż policję (…) możliwości stabilizacji państwa są ograniczone – mówił.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Tajemnicze spotkanie Zełenskiego z szefem CIA. Rozmawiali podczas postoju w Irlandii
TRZEBA ZOBACZYĆ!
Tomasz Sakiewicz mocno o zatrzymaniu Matczuka. „Rząd jest w totalnej rozsypce”
Była pijana i z zakazem, a na S17 staranowała inny samochód!
TRZEBA ZOBACZYĆ!