Dramatyczna akcja w Tatrach! Ratownicy robili, co mogli...
Ratownicy TOPR pomagali mężczyźnie na Kasprowym Wierchu, u którego doszło do nagłego zatrzymania krążenia. Nie mogli wykorzystać helikoptera, więc zwieźli go kolejką.
Nieprzytomnego turystę podłączonego do defibrylatora trzeba było zwieźć kolejką linową - powiedział dla RMF FM kierujący działaniami ratunkowymi Andrzej Maciata.
Kopuła szczytowa góry jest przykryta chmurami. Ratownicy próbowali dolecieć tam helikopterem, ale to się nie udało. Toprowcy wjechali więc na szczyt kolejką, potem rozpoczęli akcje reanimacyjną. Podłączonego do defibrylatora turystę, tą samą drogą, zwieźli na dół. Karetką przewieziono go do szpitala – informuje rmf24.pl.
Ratownicy dzisiaj kilka razy byli wzywani do zasłabnięć w Tatrach. Turyści odczuwają zapewne skoki ciśnienia związane z zapowiadanym załamaniem pogody.
Najnowsze
Pizza Tuska. Skandaliczny wpis Żukowskiej. Michalik atakuje Hołownię a Miszczak Dodę
"Przychodzi do programu taki cham". Ostro między Przydaczem a Zgorzelskim
Macierewicz: Prokuratura odrzuciła raport obciążający polskich pilotów. Smoleńsk to zbrodnia