PiS uderza w rząd za ceny paliw: "Tani chwyt PR-owy na dwa tygodnie"
Posłowie Prawa i Sprawiedliwości Andrzej Śliwka i Zbigniew Kuźmiuk skrytykowali działania rządu dotyczące cen paliw. Podczas konferencji prasowej przed jedną ze stacji benzynowych w Warszawie przekonywali, że zapowiadana czasowa obniżka VAT jest spóźniona i niewystarczająca. Kuźmiuk zapowiedział również wystąpienie klubu PiS do prezesa UOKiK w sprawie zysków Orlenu ze sprzedaży detalicznej paliw.
Kuźmiuk: zwłoka kosztuje Polaków olbrzymie pieniądze
Zbigniew Kuźmiuk zwrócił uwagę, że rząd zdecydował się na czasową obniżkę VAT na paliwa dopiero po kilku tygodniach dyskusji. Polityk PiS krytykował zarówno skalę rozwiązania, jak i okres jego obowiązywania. Podkreślał przy tym, że dla przedsiębiorców i rolników szczególne znaczenie miałaby również akcyza:
— Oczywiście nie obniżono akcyzy, a więc ta obniżka tak naprawdę jest obojętna z punktu widzenia przedsiębiorców i rolników, bo dla nich obniżka akcyzy jest rzeczą najważniejszą, bo VAT sobie przecież odliczają w fakturach zakupowych. Co więcej, pan premier poinformował, że rząd obniża stawkę VAT-u na dwa tygodnie, żeby Polacy mogli wrócić z urlopu. (…) Nie ulega wątpliwości, że ta zwłoka kosztuje Polaków olbrzymie pieniądze — mówił Kuźmiuk.
Europoseł wskazywał również na dane dotyczące inflacji oraz wyniki finansowe Orlenu. Jak przekonywał, komunikat finansowy koncernu za drugi kwartał ma wskazywać na bardzo wysoki zysk ze sprzedaży detalicznej paliw:
— Mamy także informację pochodzącą z komunikatu finansowego Orlenu za drugi kwartał, że w tym czasie, kiedy obowiązywał pakiet paliwowy i kiedy obowiązywała ta instytucja ceny minimalnej na stacjach, jednocześnie zysk Orlenu ze sprzedaży detalicznej paliw wyniósł aż 0,9 miliarda złotych. Co oznacza, że mimo zapewnień kierownictwa Orlenu, że w tym czasie marże na paliwa, szczególnie marże detaliczne, są sprowadzone do poziomu minimalnego, okazuje się, że łupiono kierowców na stacjach benzynowych w sposób maksymalny — stwierdził.
PiS chce interwencji UOKiK
Kuźmiuk zapowiedział w związku z tym konkretny ruch klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości:
— Dlatego nasz klub, klub Prawa i Sprawiedliwości, zwróci się dzisiaj do prezesa UOKiK o zbadanie tej sprawy. Dlaczego mimo obowiązywania pakietu paliwowego okazało się, że zysk na detalu na stacjach Orlen był jednym z najwyższych w historii. Dzisiaj pan przewodniczący podpisze do szefa UOKiK pismo w tej sprawie — zapowiedział polityk.
Zdaniem Kuźmiuka sam fakt, że rząd przez kilka tygodni zastanawiał się nad rozwiązaniem, którego koszt dla budżetu ma wynieść około pół miliarda złotych, pokazuje kondycję finansów publicznych:
— Jeżeli państwo będące dwudziestą gospodarką świata, jego rząd, namyśla się przez parę tygodni, czy może obniżyć podatek, który kosztuje budżet państwa pół miliarda złotych, to świadczy o tym, w jak dramatycznym stanie muszą być finanse publiczne. I to pokazuje tak naprawdę ta decyzja: stan finansów państwa po dwóch i pół roku rządów Donalda Tuska — ocenił.
Andrzej Śliwka przekonywał natomiast, że sposób procedowania zmian pokazuje – jego zdaniem – oderwanie premiera od problemów Polaków. Nawiązał m.in. do wypowiedzi Donalda Tuska dotyczącej wakacyjnych wyjazdów:
— Chcę tutaj rozwiać wątpliwości i też wytłumaczyć panu premierowi, że Polacy, w przeciwieństwie do pana premiera Donalda Tuska, ciężko pracują. Na przykład rolnicy ciężko pracowali przez cały lipiec, sierpień i jeszcze będą pracowali we wrześniu, więc ta propozycja pana premiera tak de facto nie rozwiązuje realnych problemów polskich przedsiębiorców, polskich rolników, transportowców, ale także konsumentów — mówił Śliwka.
Poseł PiS wskazywał następnie na ceny widoczne na stacji, przed którą odbywała się konferencja, oraz wyniki finansowe Orlenu:
— Proszę spojrzeć na wyniki finansowe. Orlen zarobił gigantyczne pieniądze na marży związanej ze sprzedażą paliwa detalicznego. To jest coś nieprawdopodobnego. (…) Tu powinna być reakcja ze strony spółki Orlen, tak jak to było za rządów Prawa i Sprawiedliwości. Robiliśmy wszystko, co w naszej mocy, mając oczywiście pewne ograniczone możliwości ze względu na sytuację geopolityczną, ale podejmowaliśmy realne, aktywne działania, które spowodowały, że ceny paliw były jednymi z najniższych w Unii Europejskiej — przekonywał.
„Tani chwyt PR-owy na dwa tygodnie”
Śliwka ocenił, że proponowane rozwiązanie ma przede wszystkim charakter wizerunkowy. Pytał też, co stanie się z cenami po zakończeniu dwutygodniowego okresu obowiązywania obniżonej stawki:
— Dzisiaj mamy tani chwyt PR-owy na dwa tygodnie. A co po tych dwóch tygodniach? Trzeba sobie zadać pytanie: co po tych dwóch tygodniach, kiedy dzieci pójdą do szkoły, kiedy będzie więcej osób, które będą korzystały ze stacji benzynowych, kiedy Polacy wrócą do rzeczywistości? (…) Wysokie ceny paliw przekładają się na ceny produktów. To jest elementarz ekonomiczny — mówił.
Polityk PiS odniósł się również do ustawy dotyczącej dodatkowego opodatkowania sektora paliwowego, którą prezydent Karol Nawrocki skierował do Trybunału Konstytucyjnego. Według Śliwki przepisy miały charakter retroaktywny i mogły uderzyć również w mniejszych przedsiębiorców prowadzących stacje benzynowe:
— Donald Tusk mówi o tym, że pan prezydent zawetował ustawę. Nawet nie zawetował tej ustawy, tylko skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego. To po pierwsze. A po drugie, to był bubel. Lex retro non agit. Przepisy (…) były po prostu niekonstytucyjne. I nie uderzały w Orlen, BP, Shell. Uderzały w małych przedsiębiorców, którzy posiadają stacje benzynowe. I oni mieli płacić podatek pół roku wstecz naliczany. Przecież to aberracja — powiedział Śliwka.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Pomerański: To dlatego obecny układ obawia się ewentualnej zmiany władzy
Przełomowa zmiana: Szwecja obniża wiek odpowiedzialności karnej
Amerykański polityk: Socjalizm nie czyni życia tańszym - socjalizm sprawia, że życie staje się droższe