43-latek poddany eutanazji: Człowiek wie w głębi duszy, kiedy jest skazany
Francuski aktor i reżyser Arnaud Denis został poddany eutanazji we wtorek w Namur w Belgii. Miał 43 lata. Decyzję podjął po latach silnego kalectwa i bólu, które wiązał z implantem polipropylenowym wszczepionym w 2023 roku przy operacji przepukliny pachwinowej. Adwokat Philippe Courtois powiedział AFP, że ciało „już go nie niosło” i że stracił nad nim kontrolę.
Denis był znany z teatralnych realizacji „Niebezpiecznych związków” i „Uczonych białogłów”. 17 lipca 2023 roku wszczepiono mu siatkę z polipropylenu. Potem — jak opisywał — przyszły bóle, zaburzenia trawienia, utrata masy ciała, drżenia i załamanie codziennego funkcjonowania. W kwietniu 2024 roku usunięto implant w Stanach Zjednoczonych. Zdiagnozowano u niego zapalenie mózgu i rdzenia z bólem mięśni (ME/CFS) w kontekście zespołu ASIA: utrzymujący się stan zapalny i rozregulowanie odporności.
Na początku 2026 roku mówił regionalnemu dziennikowi „Le Dauphiné Libéré”: nie wychodzi z domu, nie ma życia towarzyskiego, „nie ma już nic z tego, co stanowi godność życia człowieka”. Porównywał swój stan do terminalnej fazy nowotworu.
Lekarze nie mają mi już nic do zaoferowania.
I dodał zdanie, które wróciło teraz w nagłówkach:
Człowiek wie w głębi duszy, kiedy jest skazany.
18 marca trafił na oddział paliatywny w Belgii, czekając na decyzję. Wniosek rozpatrywało trzech lekarzy z Namur. We wtorek procedura doszła do skutku. Przy nim byli bliscy, w tym aktorka Delphine Depardieu. W ostatnim wpisie na Facebooku napisał, że skończył z „przemocą medyczną”, i podziękował za towarzyszenie. Zaapelował też o uznanie ciężkiego ME za stan wymagający pilnej opieki.
Założył grupę „Ofiary protez przepuklinowych”, która zebrała tysiące relacji. 5 stycznia 2026 złożył zawiadomienie o nieumyślne spowodowanie obrażeń. Pod koniec sierpnia sprawę umorzono „z powodu niedostatecznego scharakteryzowania czynu”. Courtois zapowiedział, że będzie prowadzić postępowanie dalej i wspierać rodzinę; 18 września złożył nową skargę z wnioskiem o otwarcie śledztwa.
We Francji eutanazja nie była dla niego dostępna w takiej formie jak w Belgii, która nie wymaga obywatelstwa ani stałego pobytu, choć ścieżka dla obcokrajowców jest dłuższa. Denis powtarzał, że nie jest obiektywnie w chorobie terminalnej w potocznym sensie, ale medycyna — jego zdaniem — nic już nie proponowała.
Uważam, że spróbowałem wszystkiego. Naprawdę wszystkiego.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Bezrobocie wyższe niż przed rokiem. Ponad 900 tys. osób w rejestrach urzędów pracy
MSWiA Kierwińskiego przywraca świadczenia obniżone ustawą dezubekizacyjną. Wypłacono już 436 mln zł
Hurkacz triumfuje w Chengdu po emocjonującej końcówce