Maciej Wąsik ostro o ekipie Tuska: "Niezależność CBA jest solą w oku rządzących"
Europoseł Prawa i Sprawiedliwości Maciej Wąsik w porannym programie Republiki ostro oceniał działania rządu Donalda Tuska. Mówił m.in. o aferach korupcyjnych, roli Centralnego Biura Antykorupcyjnego, wycieku danych milionów Polaków, działaniach Komisji Europejskiej oraz sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego. – Państwo w tej sprawie ewidentnie zawiodło – stwierdził, odnosząc się do kwestii cyberbezpieczeństwa.
Wąsik o sprawie Wojciecha Króla: KO chroni swojego posła
Jednym z głównych tematów rozmowy była sprawa posła Koalicji Obywatelskiej Wojciecha Króla. Wąsik odniósł się do postępowania Prokuratury Europejskiej i zarzutów korupcyjnych wobec parlamentarzysty. Europoseł PiS przekonywał, że szczególnie istotna jest kwestia możliwości matactwa w postępowaniu:
– Przypomnę, że Prokuratura Europejska wystąpiła o uchylenie immunitetu i o areszt dla posła Króla, posła Koalicji Obywatelskiej. Dzisiaj dowiadujemy się, że wykorzystywał stanowisko przewodniczącego Rady Mediów Narodowych do celów korupcyjnych. Przypomnę, że Koalicja Obywatelska nie zgodziła się w Sejmie, nie było zgody na areszt dla Króla. To jest zdumiewające, bo chodzi o półtora miliona złotych łapówki – mówił Wąsik.
Zdaniem europosła Donald Tusk powinien doprowadzić do rezygnacji Króla z funkcji w Radzie Mediów Narodowych:
– Jestem przekonany, że Donald Tusk ma instrumenty, które pozwalają na to, żeby zmusić pana posła Króla do tego, żeby zrzekł się funkcji przewodniczącego i członka Rady Mediów Narodowych. Bo to nie może być tak, że szef organu, który decyduje o kształcie mediów publicznych, jest człowiekiem, który ma zarzuty dotyczące półtora miliona złotych łapówki i który używał tego stanowiska właśnie do tego procederu korupcyjnego – podkreślił.
Wąsik przekonywał również, że w sprawach korupcyjnych możliwość zastosowania aresztu ma szczególne znaczenie ze względu na ryzyko uzgadniania zeznań czy innych form utrudniania postępowania:
– W sprawach korupcyjnych jest solidarność dającego i biorącego. Może dochodzić do matactwa. To są bardzo trudne sprawy i takie narzędzia jak areszt powinny być zastosowane. (…) Koalicja Obywatelska chroni swojego posła. Być może dużo wie. Być może są jeszcze inne osoby, które są w to zaangażowane. Liczą na jego milczenie – ocenił europoseł PiS.
„Okazuje się, że CBA jest do czegoś potrzebne”
Kolejnym tematem była działalność Centralnego Biura Antykorupcyjnego i kontrole dotyczące rządowych pieniędzy przeznaczonych na pomoc dla powodzian. Wąsik zwrócił uwagę, że prowadzenie kontroli nie oznacza jeszcze wszczęcia postępowania karnego:
– Toczy się kontrola, czyli nie toczy się jeszcze śledztwo, nie ma jeszcze wyników kontroli. Te materiały z kontroli nie zostały przekazane do prokuratury. Ja ewidentnie traktuję tę wypowiedź pana Dobrzyńskiego jako pewne zasłonięcie się CBA: „my już o tym wiedzieliśmy, już to robiliśmy”. Ale przypomnę, że jeszcze przed chwilą władza chciała zlikwidować CBA. Jednak okazuje się, że CBA jest do czegoś potrzebne, że jednak ważną rolę odgrywa w systemie ścigania korupcji – powiedział.
Były wiceszef MSWiA odniósł się również do medialnych doniesień dotyczących pomocy dla firmy należącej do społecznej asystentki Tomasza Siemoniaka:
– Wczoraj media donosiły, że asystentka społeczna Tomasza Siemoniaka otrzymała pomoc dla powodzian w wysokości 170 tysięcy złotych. Jestem ciekaw, czy tą sprawą też CBA się zajmuje, bo przecież Tomasz Siemoniak nadzoruje bezpośrednio CBA – mówił Wąsik.
Platforma chce likwidacji CBA
Europoseł PiS, który był jednym ze współtwórców Centralnego Biura Antykorupcyjnego, przekonywał, że pomysł likwidacji CBA zmierzał do rozproszenia kompetencji związanych z walką z korupcją:
– Celem rządzących było rozproszenie walki z korupcją na różne instytucje. (…) Korupcja jest tego typu przestępstwem, dotykającym także, a może przede wszystkim rządzących, że należy mieć scentralizowane, silne i niezależne instytucje do ścigania korupcji. Taką instytucją w swoim założeniu zawsze było Centralne Biuro Antykorupcyjne, bo była kadencyjność szefa – mówił.
Wąsik przypomniał w tym kontekście celowe odwołanie przez Tuska Mariusza Kamińskiego z kierowania CBA w 2009 roku oraz Andrzeja Stróżnego w 2023 roku:
– Niezależność Centralnego Biura Antykorupcyjnego jest solą w oku rządzących. Dlatego chcieli to biuro zlikwidować. Bo wydaje mi się, że w Platformie jest taka zasada: rób swoje interesy, tylko nie daj się złapać za rękę. CBA za rękę łapało rządzących – stwierdził.
„Państwo w tej sprawie ewidentnie zawiodło”
W rozmowie poruszono także sprawę ostatniego wycieku danych milionów Polaków w wyniku ataku hakerskiego na firmę MyDr. Wąsik wskazywał na możliwe konsekwencje przejęcia takich informacji przez przestępców, w tym wykorzystanie ich przez obce służby lub do działalności kryminalnej:
– Przestępcy mają dane Polaków, mogą nimi grać z różnymi wywiadami, mogą wykorzystywać je do zwykłych celów kryminalnych, przestępczych. I odpowiedzialność za wyciek danych ponosi państwo polskie. Bo to państwo polskie powinno dbać o dane Polaków, które są zagregowane nawet w prywatnych firmach – powiedział.
Według europosła państwo dysponuje instrumentami pozwalającymi badać odporność najważniejszych systemów informatycznych na cyberataki:
– ABW może testować podatność na włamanie, na różnego typu działania hakerskie. Prawdopodobnie tego nie zrobiono, skoro system był niezabezpieczony, doszło do włamania. (…) To musiała być pewna grupa, cały system. Państwo w tej sprawie ewidentnie zawiodło – ocenił Wąsik.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X