Amerykański polityk: Socjalizm nie czyni życia tańszym - socjalizm sprawia, że życie staje się droższe
"Historia pokazuje, że kontrola cen, planowanie centralne i wydatki rządowe powodują niedobory i inflację", mówi Tom Cotton, republikański senator ze stanu Arkansas. "Ceny mieszkań, artykułów spożywczych i wielu innych przedmiotów codziennego użytku wzrosły o 30 proc. za prezydentury Bidena", ujawnia polityk w wypowiedzi dla stacji FOX NEWS.
Jak podkreśla senator Cotton, Amerykanie słusznie martwią się o koszty życia. Chociaż wzrost cen zwolnił pod rządami Republikanów, druzgocące skutki socjalistycznego eksperymentu Demokratów dają się do tej pory we znaki. Dramatyczne rozszerzenie rządowych regulacji i podatków — uczyniły życie amerykańskich rodzin jeszcze droższym.
Socjalizm niszczy wszystko i wszystkich
Historia już wielokrotnie przeprowadzała eksperyment z rządem socjalistycznym. Od Wenezueli po Kubę i Związek Sowiecki – kraje, które przyjęły socjalizm, osiągnęły te same rezultaty: niedobory, inflację, spadek inwestycji, mniej możliwości i wyższe ceny dla obywateli.
"Spójrzmy na Wenezuelę, która posiada jedne z największych na świecie rezerw ropy. Wenezuela powinna była należeć do najbogatszych krajów półkuli zachodniej, ale dekady socjalistycznej polityki zdewastowały jej gospodarkę, zniszczyły walutę i gwałtownie podniosły inflację. Drugi przykład - Kuba. Ponad sześć dekad po rewolucji komunistycznej państwo to importuje 80 proc. żywności, a mimo to Kubańczycy wciąż zmagają się z chronicznymi niedoborami", mówi Tom Cotton.
Polityk odwołuje się do historii i ojczyzny "międzynarodowego proletariatu" - Związku Sowieckiego. "Obywatele mieszkający za Żelazną Kurtyną przyzwyczaili się do pustych półek, chronicznych niedoborów wszystkiego, w tym masła, mięsa, butów, kawy, sprzętu domowego... Owszem, kontrolowana przez rząd gospodarka sowiecka mogła budować kiepskie czołgi i rakiety, ale miała trudności z zapewnieniem dobrej jakości dóbr konsumpcyjnych. Problemem nie było złe zarządzanie. To był scentralizowany, odgórny system - zły sam w sobie. Lekcja jest jasna: socjalizm nie eliminuje niedoboru, ale go tworzy", podsumowuje senator.
Ameryka budowała swoją potęgę ciężką pracą ludzi
Cotton podkreśla, że siła Ameryki zawsze opierała się na ciężkiej pracy i przedsiębiorczości jej obywateli, a nie na rozkazach socjalistycznej biurokracji. Tam, gdzie socjalizm rozszerzył kontrolę rządu nad gospodarką, zwykli obywatele zapłacili za to gigantyczne koszty. "Bo socjalizm nie czyni życia tańszym. Socjalizm sprawia, że życie staje się droższe", kończy polityk Republikanów.
Źródło: FOX NEWS, Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X