"Będziemy do roku 2070 wysyłać do Niemiec pieniądze za SAFE". Zamiast reparacji dostaliśmy "pożyczkę"
SAFE to groźny niemiecki toksyczny instrument finansowy - ocenia dyrektor programowy Telewizji Republika Michał Radchoń. W swoim wpisie na platformie X wskazuje, jak bardzo Niemcom zależy na realizacji tej pożyczki, co udowodniła wczorajsza obecność ich ambasadora w Sejmie i jego późniejsze wpisy w mediach społecznościowych. "Jeśli zgodzimy się na to, to zamiast otrzymywać od Niemiec reparacje za II Wojnę Światową będziemy do roku 2070 wysyłać do Niemiec pieniądze za SAFE" - ocenił Rachoń.
Toksyczna pożyczka z Berlina
Sejm uchwalił w piątek ustawę ws. wdrożenia w Polsce unijnego programu wzmacniania obronności państw członkowskich - SAFE. Za przyjęciem ustawy było 236 posłów, przeciw 199, wstrzymało się 4. Poparli ją m.in. posłowie ugrupowań koalicji rządzącej: KO, PSL, Lewicy i Polski 2050. Przeciw było m.in. 179 ze 180 biorących udział w głosowaniu posłów PiS (1 wstrzymał się od głosu) oraz wszyscy głosujący posłowie Konfederacji (14 osób) i 3 posłów koła Konfederacji Korony Polskiej.
W trakcie głosowania nad poprawkami do ustawy odrzucono poprawkę PiS dotyczącą wyłączenia Polski z mechanizmu warunkowości przy wypłacie środków z SAFE. To zaś oznacza, że KE będzie mogła tak, jak w przypadku KPO, naciskać na polskie władze, nie obecne, które i tak wykonują wszystkie polecenia z Brukseli i Berlina - ale też przyszłe, by realizować swoje cele.
Warto przypomnieć, że podczas pracach sejmowych posłowie PiS zgłosili łącznie 13 poprawek, jednak zostały one odrzucone w piątkowych głosowaniach przed uchwaleniem ustawy. Opozycja obawia się również braku przejrzystości przy wydawaniu środków z SAFE.
Niemcy nie będą w nim brały udziału - jak wyjaśniał niemiecki ambasador w Polsce Miguel Berger, dlatego, że "mają rating AAA i dzięki temu mogą uzyskać tańsze finansowanie." Ale, oczywiście, nasi zachodni sąsiedzi nie zapomnieli o Polsce, jak i reszcie Europy i chcą wszystkim pomagać. Jak przekonuje, "jednak ponieważ chcemy wspierać szybki rozwój zdolności obronnych w Europie, zgodziliśmy się – pod przewodnictwem Polski – wnieść wkład i współfinansować utworzenie SAFE".
W reakcji na ten wpis Rafał Bochenek przypomniał, że jest jeden dług, który do tej pory nie został spłacony.
Szanowny Panie Ambasadorze, dziękujemy za hojną, długoterminową linię kredytową… Wolałbym, aby Niemcy zapłaciły reparacje za całe zło i wszystkie szkody, jakie wyrządziły mojemu krajowi. Wówczas nasza ocena również byłaby lepsza. Wciąż czekamy na reparacje
— napisał Rafał Bochenek.
Do tej wymiany zdań odniósł się także Michał Rachoń, który podkreślił, że SAFE to groźny niemiecki toksyczny instrument finansowy."
Aktywność ambasadora Niemiec, który pilnował w Sejmie polityków głosujących za tą sprawą świadczy o tym dobitnie. Jak wynika ze słów Ambasadora, Niemcy nie tylko będą beneficjantem tych środków, ale przede wszystkim to oni stoją za finansowaniem tego kredytu, a więc to do nich wpływać będą spłaty tego kredytu przez kilkadziesiąt lat. Właśnie dlatego ten kredyt obwarowany został mechanizmem warunkowości, czyli polityczną dźwignią na nieposłuszne kraje
- zaznaczył.
Jego zdaniem, jeśli zgodzimy się na to, "to zamiast otrzymywać od Niemiec reparacje za II Wojnę Światową będziemy do roku 2070 wysyłać do Niemiec pieniądze za SAFE."
Tak, powinniśmy kupować broń. Ale za kredyty, które zawieramy sami na uczciwych warunkach i bez ukrytych korupcyjnych zagadek. Żaden polski polityk nie może przyłożyć ręki do przyjęcia tych toksycznych regulacji
- podkreślił Rachoń.
CZYTAJ WIĘCEJ: Błaszczak o pożyczce SAFE: to nie jest "manna z nieba". To polityczna smycz [SONDA]
Źródło: Republika, X
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X