Zwrot w procesie z Nawrockim. Świadkowie Onetu nie przyszli do sądu
Niespodziewany obrót spraw w procesie o ochronę dóbr osobistych, który prezydent Karol Nawrocki wytoczył wydawcy Onetu. Wyznaczeni przez portal świadkowie – znani dziennikarze redakcji – nie pojawili się na czwartkowym posiedzeniu warszawskiego sądu. Co więcej, pełnomocnicy Ringier Axel Springer Polska niespodziewanie wycofali wnioski o ich przesłuchanie, co oznacza, że prawdopodobnie w ogóle nie złożą oni zeznań w tej głośnej sprawie.
Przed Sądem Okręgowym w Warszawie trwa proces cywilny, który mocno elektryzuje opinię publiczną. Sprawa dotyczy publikacji z okresu kampanii prezydenckiej, w których zarzucano Karolowi Nawrockiemu udział w nielegalnym procederze. Prezydent jednoznacznie uznał te doniesienia za uderzające w jego dobre imię i zdecydował się na wejście na drogę prawną przeciwko wydawcy Onetu, koncernowi Ringier Axel Springer Polska (RASP).
Czwartkowa rozprawa przyniosła jednak zaskakujący zwrot akcji. Na posiedzeniu mieli zeznawać kluczowi świadkowie wskazani przez stronę pozwaną. Byli to dziennikarze bezpośrednio związani z portalem: Magdalena Rigamonti, Kamil Dziubka oraz Magdalena Gałczyńska. Żadna z tych osób nie stawiła się w sądzie, a ich nieobecność nie została w żaden sposób usprawiedliwiona. W reakcji na tę sytuację pełnomocnicy prawni RASP podjęli decyzję o wycofaniu wniosków dowodowych z przesłuchań tych dziennikarzy. W efekcie w czwartek przed sądem zeznawali jedynie Jacek Gądek z „Newsweeka” oraz Jakub Kudła, dyrektor ds. prawnych w RASP.
Warto przypomnieć, że dotychczasowy przebieg procesu odsłonił już wiele kontrowersyjnych faktów. Wcześniej swoje zeznania zza krat złożył inny świadek Onetu – Olgierd L., pseudonim „Olo”. To znany trójmiejski gangster zatrzymany pod koniec 2024 roku przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW), który obecnie przebywa w areszcie tymczasowym z ciążącymi na nim wyrokami i prokuratorskimi zarzutami.
Poważne kontrowersje budzi też sprawa utajnienia samego procesu. Choć redakcja publicznie deklarowała chęć jawnego postępowania, Jakub Kudła oficjalnie potwierdził, że to właśnie pełnomocnicy Onetu pierwotnie wnieśli o wyłączenie jawności w celu ochrony swoich świadków. Sąd przychylił się do tego, a w pierwszym dniu rozprawy odrzucił kolejny wniosek pozwanych o odtajnienie stron. Wcześniej na sali zeznawali już Bartosz Węglarczyk oraz Andrzej Stankiewicz.
Źródło: Republika, niezalezna.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Fręch ponownie zmierzy się z Jovic. Stawką półfinał w Guadalajarze
Krzysztof Bosak wycofuje się z wcześniejszych słów ws. Berka. „Moja wypowiedź była nieprzemyślana”
Zbigniew Bogucki ponownie skierował pismo do marszałka Sejmu o informację ws. Berka