Zrobili "kocioł" w domu Kraskowskiego. "Metody typowo esbeckie"
Internauci ujawniają szczegóły z ataku służb na dziennikarza Leszka Kraskowskiego. "W domu Leszka Kraskowskiego zrobili przeszukanie godne inkwizycji. Wyniesiono worki pełne dokumentów, chyba cale archiwum dziennikarskie, płyty CD, dyktafony, laptopa, komputer, pendrivy, wszystko co mogło przechowywać niewygodną prawdę o koniu! Najcenniejsza zdobycz? Telefon Kraskowskiego. Kopia binarna zrobiona w mgnieniu oka" - opisuje sytuację użytkownik platformy X Jack Strong.
Jak zauważa internauta, dopadnięto człowieka niewygodnego władzy.
Dziś chodzi o to, czy wyjdzie z więzienia żywy, zdrowy, czy złamany jak ksiądz Olszewski. To jego materiały śledcze skutecznie zablokowały drogę do ministerialnego fotela pewnemu złodziejowi, który pała żądzą zemsty na całym PiS-ie.
- podkreśla Jack Strong, który jednoacześnie informuje, że sprawę Kraskowskiego osobiście dogląda sam Waldemar Żurek we współpracy z prokurator Wrzosek.
Została błyskawicznie przeniesiona do Prokuratury Okręgowej w Warszawie, tej najbardziej zaufanej, najbardziej lojalnej wobec obecnej władzy. Kopie protokołów przesłuchań lądują prosto na ich biurkach. Plan śledztwa konsultowany z nimi.
Źródło: Republika, x.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X