ZDZIWIENIE?! To polskie głosy miały przesądzić, że Islandia powiedziała NIE Unii Europejskiej
Polacy stanowią największą mniejszość narodową na Islandii. W niespełna 402-tysięcznym nordyckim państwie żyje ponad 24 tys. naszych rodaków. Jak podaje portal euroactiv.com, 3 tysiące z nich wzięło udział w sobotnim referendum, w którym mieszkańcy Islandii zdecydowanie odrzucili integrację swojego kraju z Unią Europejską. Według euroactiv.com, spory udział w odrzuceniu awansów UE mieli mieć udział (co za zdziwienie!) właśnie wyborcy pochodzący z Polski.
W zeszłym tygodniu Islandia odrzuciła ponowne otwarcie negocjacji w sprawie przystąpienia do UE stosunkiem 52,8 proc. do 47,2 proc., przy rekordowej frekwencji na poziomie 82,6 proc.
Choć głosowanie było tajne, a władze nie publikują wyników według pochodzenia etnicznego głosujących, euractiv.com uważa, że to właśnie Polacy mogli zadecydować o takim, a nie innym rezultacie referendum. Dziennikarze portalu mieli to potwierdzić licznymi rozmowami z islandzką Polonią. Zdecydowana większość rozmówców była przeciwna integracji Islandii z UE, twierdząc też, że identyczną opinię ma cała polska diaspora.
Skąd bierze się ta niechęć do zdominowanej przez Niemców UE? Islandia to bogaty o dynamicznie rozwijającej się gospodarce kraj, dla którego łożenie kasy na unijnych biurokratów nie jest atrakcyjnym wyborem. Jest to tym bardziej oczywiste, gdy przypomni się uczestnictwo tego państwa w Europejskim Obszarze Gospodarczym. Pragmatyczni Islandczycy wybierają z "wartości europejskich" to, co jest dla nich i ich państwa korzystne. I właśnie dlatego większość z nich odrzuciła propozycję integracji z kierowaną przez Niemcy UE!
"Znamy Islandię tylko poza strukturami Unii Europejskiej," powiedziała portalowi euroactiv.com Katarzyna Kubiś. Pani Katarzyna przybyła na Islandię jako 18-latka - w 2006 roku. "Jeśli ktoś tu mieszka i jest mu tu dobrze, to dlaczego miałby głosować na tak?", kobieta nie dziwi się wynikowi referendum. Podkreśla też, że Polacy stanowią największą, po Islandczykach, grupę narodowościową w nordyckim państwie. "Polka robi mi paznokcie, polski fryzjer obcina mi włosy. Mam w pobliżu trzy polskie sklepy. Działają polskie szkoły", wylicza.
Inna rozmówczyni euroactiv.com, mieszkająca w Reykjavíku, Pani Martyna także jest sceptycznie nastawiona do wejścia Islandii do UE. "Dla Islandii lepiej jest poza Unią", stwierdza.
Nanna Margrét Gunnlaugsdóttir, islandzka posłanka z eurosceptycznej Partii Centrum, uważa, że taki, a nie inny stosunek polskiej mniejszości do UE wynika z konserwatyzmu i przywiązania do tradycyjnych wartości, a także tego, że przybyli na Islandię Polacy pochodzą głównie z województw wschodnich, które raczej nie skorzystały na wejściu kraju do Unii.
Źródło: euractiv.com, Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Siostra Sylwestra Suszka mówi o braku zaufania do Giertycha. Żurka nie przekonała
Dolna Odra zamknięta. Wracają pytania o obietnice Tuska
Pilne: nieopodal Ustki polskie myśliwce przechwyciły rosyjski samolot rozpoznawczy Ił-20