George Simion otwiera drzwi do sojuszu. Rumunia skręci w prawo?
George Simion oświadczył „nigdy nie mów nigdy” w sprawie ewentualnej koalicji AUR z PSD, choć jeszcze w październiku 2024 roku kategorycznie wykluczał jakiekolwiek porozumienie z socjaldemokratami.
George Simion złagodził swoje dotychczasowe twarde stanowisko wobec PSD. Lider AUR, pytany o możliwość koalicji z partią, którą jeszcze niedawno nazywał głównym wrogiem, odpowiedział klasycznym „nigdy nie mów nigdy”. Jednocześnie podkreślił, że w obecnej chwili absolutnym priorytetem jest przegłosowanie wotum nieufności wobec rządu Ilie Bolojana i przeprowadzenie przedterminowych wyborów.
W rozmowie z dziennikarzami Simion zaznaczył, że nie będzie w tej chwili proponował żadnych formuł rządowych.
Nie mogę i nie będę przedstawiał formuł koalicyjnych – oświadczył, dodając, że skupia się wyłącznie na pierwszym kroku, czyli odwołaniu obecnego premiera. - Moja lojalność wobec wyborców AUR jest bezdyskusyjna – podkreślił, kontrastując to z zachowaniem Ilie Bolojana.
Wotum nieufności złożone wspólnie przez PSD i AUR zostało już podpisane przez 251 parlamentarzystów. Głosowanie może doprowadzić do odwołania Ilie Bolojana już w przyszłym tygodniu. Simion powtórzył, że AUR chce doprowadzić do przedterminowych wyborów, które – jego zdaniem – powinny być uczciwe i pozwolić AUR wyjść na pierwsze miejsce.
Obecnie jesteśmy w kryzysie politycznym. Rumuni muszą wiedzieć, że przez 35 lat byli prowadzeni w przepaść przez te same siły – powiedział Simion, zaznaczając, że celem strategicznym AUR pozostaje przejęcie władzy i zmiana kierunku rozwoju Rumunii.