100. rocznica Powstania Śląskiego. Mniejszość niemiecka przeciwna budowie pomnika
Towarzystwo Społeczno-Kulturalne Niemców na Śląsku Opolskim zaapelowało do władz miasta Opole, aby ponownie przeanalizować sposób upamiętnienia Powstań Śląskich i plebiscytu z 1921 roku.
TKSN określiło, że propozycja budowy pomnika Bohaterów Powstań Śląskich jest zaskakująca. Dodano, że inwestycja ta ma na celu upamiętnienie ofiar tylko jednej strony konfliktu.
Mniejszość niemiecka przypomina, że w trakcie konfliktu na Górnym Śląsku zginęli także żołnierze włoscy i brytyjscy.
Groby 31 żołnierzy armii brytyjskiej, którzy zmarli w latach 1921-1922, nadal są na cmentarzu przy ulicy Wrocławskiej w Opolu.
Według TKSN decyzja o budowie pomnika będzie upamiętnieniem ofiar tylko jednej strony konfliktu i to na dodatek nie z terenu miasta Opola tylko z terenu powiatu opolskiego, które administracyjnie miastu nie podlega.
- Wydawałoby się, że 100 lat od tamtych tragicznych wydarzeń, jest wystarczającym okresem, aby móc uhonorować wszystkich, którym przyszło wówczas oddać życie i to niezależnie od narodowości - zaznaczają autorzy stanowiska TSKN.
Podział Górnego Śląska
Towarzystwo Społeczno-Kulturalne Niemców na Śląsku Opolskim przypomina, że w tym roku w Polsce obchodzona jest setna rocznica plebiscytu na Górnym Śląsku i wybuchu III Powstania Śląskiego. Największa bitwa rozegrała się w okolicach Góry Świętej Anny.
- Konsekwencją tych wydarzeń był historyczny podział Górnego Śląska, którego wschodnia część po podziale została przyznana państwu polskiemu - napisano w stanowisku TSKN.
Najnowsze
Obrońcy życia: "pracownicy wrocławskiego szpitala są przerażeni przyjściem Jagielskiej"
To koniec spekulacji. Jest decyzja Guardioli ws. reprezentacji Włoch
ZUS zaniżył mu emeryturę. Były kolejarz wywalczył 1500 zł podwyżki miesięcznie
Artykuł sponsorowany
Skandal! Zbrodniarz z Wehrmahtu partonem imprezy polityków PO i PSL
Bunt niemieckich księży. Odmawiają błogosławienia par jednopłciowych wbrew decyzji kardynała
Prezydent podpisał ustawę o voucherach dla klientów biur podróży. Nowe rozwiązanie po kryzysie na Bliskim Wschodzie