Deputowany dźgnięty nożem podczas uroczystości 11 listopada na południu Francji
Francuski deputowany centroprawicy został ranny w miejscowości pod Marsylią, na południu Francji, podczas uroczystości upamiętniających 95. rocznicę zakończenia pierwszej wojny światowej. W ataku ranni zostali także dwaj inni politycy.
Jak podaje BBC, żaden z zaatakowanych nie odniósł obrażeń zagrażających życiu.
Do napaści doszło przed bramą cmentarza w miejscowości Chateaurenard. Ranni zostali burmistrz i zarazem deputowany centroprawicowej UMP Bernard Reynes, a także pracownik ratusza odpowiedzialny za oświatę oraz miejski radny.
Według dziennika "Le Figaro" napastnik to niezrównoważony psychicznie mężczyzna w wieku ok. 30 lat.
To nie jedyny incydent, do jakiego doszło w poniedziałek podczas uroczystości upamiętniających poległych w pierwszej wojnie światowej. W Paryżu policja aresztowała ok. 70 osób, według rządu reprezentujących skrajną prawicę, które wygwizdały prezydenta Francois Hollande'a. Według mediów nad Sekwaną był to pierwszy przypadek, gdy publicznie okazano lekceważenie głowie państwa w święto 11 listopada, upamiętniające podpisanie zawieszenia broni w 1918 roku między Niemcami a walczącymi z nimi państwami Ententy.
zm, PAP, fot.Youtube
Najnowsze
Komitet Polityczny PiS nie wyrzucił członków stowarzyszenia Morawieckiego!
Prokuratura umorzyła śledztwo ws. pożaru Krzyża Papieskiego na Mokotowie
Geografia długów polskich firm. Największe problemy mają firmy na Śląsku, lepiej jest na Podkarpaciu